Mieszkanie na południowokoreańskiej wyspie Ganghwa, w pozornie idyllicznym wiejskim raju położonym zaledwie godzinę drogi od Seulu ma jedną wadę – tylko kilka kilometrów dzieli ją od posiadającej broń nuklearną Korei Północnej. Coraz bardziej napięta sytuacja między dwiema Koreami sprawia, że codzienności mieszkańców towarzyszą odgłosy ostrzału artyleryjskiego, śmigłowców oraz syren z pobliskiej bazy wojskowej i narastające zagrożenie wojną.
Keum Suk Gendry-Kim, nagradzana autorka przejmujących komiksów „Trawa” i „Czekanie” ponownie podejmuje temat historii Korei Północnej i Południowej. Tym razem skupia się jednak na tym, kto kształtuje współczesną politykę Korei Północnej, i próbuje zrozumieć motywacje oraz strategię polityczną tajemniczego rodu Kimów.
Śledzi losy Kim Dzong Una od jego narodzin, przez edukację za granicą, zainteresowania, relacje z innymi ludźmi, aż po decyzje polityczne. By poznać historię dyktatora, prowadzi rozmowy z badaczami, dziennikarzami, przyjaciółmi rodziny Kimów, a także uciekinierami z Korei Północnej i byłym prezydentem Korei Południowej. Próbuje zrozumieć północnokoreańską perspektywę i warunki życia za niedostępną granicą. Dzięki temu odsłania przed nami złożony obraz tego od ponad pół wieku podzielonego kraju, a także emocji, jakie towarzyszą mieszkańcom obu Korei. Nie przestaje też wierzyć, że pokój jest możliwy, jeśli tylko nie zapomnimy o lekcjach, które już dała nam historia.
Publikacja została dofinansowana przez Literature Translation Institute of Korea (LTI Korea).
19.09.2026
I
Czerń / Biel
Miękka ze skrzydełkami
165x225 mm
292
79,90 zł
9788368331783
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Mateusz Czechowicz: MÓJ PRZYJACIEL KIM DZONG UN autorstwa Keum Suk Gendry-Kim (tłum.Łukasz Janik) był komiksem przeze mnie mocno wyczekiwanym. Bardzo lubię PIESKIE SZCZĘŚCIE, TRAWĘ uważam za komiks pozwalający spojrzeć na IIWŚ z innej perspektywy niż naszego regionu. Sama autorka była dla mnie najważniejszą gościnią zeszłorocznej edycji MFKiG. Miałem jednak trochę obaw, bo CZEKANIE trochę mnie zawiodło, a ostatnia premiera Kultury Gniewu po części kontynuuje tematykę relacji dwóch państw koreańskich i skutków wojny.
Chociaż odległy geograficznie, to Polakom nie powinien być obcy punkt wyjścia tego konkretnego komiksu. Mówimy tu o niepewnym jutrze i zagrożeniu wojennym. Podobnie jak my obawiamy się działań Rosji, która napadła na Ukrainę i jest nam wroga, tak koreańczycy z Południa boją się tych z Północy. KRLD, podobnie jak nasz największy sąsiad, to dyktatura i oba państwa są sobie przyjazne. Zatem pomimo ogromnych różnic geograficznych i znacznych różnic kulturowych, sam punkt wyjścia jest naprawdę bliski polskiemu czytelnikowi.
Według mnie komiksy biograficzne powinny przede wszystkim sprawnie przekazać najważniejsze informacje o danej postaci. I w tym aspekcie MÓJ PRZYJACIEL KIM DZONG UN zwyczajnie dowozi. Siłą rzeczy, medium inne niż książka, musi uciec się do uproszczeń. Poznajemy najważniejsze wydarzenia z życia przywódcy Korei Północnej, jego charakter, dlaczego to on przejął władzę, jak wygląda jego reżim itd. Wszystkie te informacje są podane na tyle w sposób czytelny, bez niedomówień czy niejasności, na ile pozwala nam wiedza o wnuku Kim Ir Sena. Bo też nie wszystko wiemy, ale to rzecz, na którą autorka nie ma wielkiego wpływu.
Niezłe są też te fragmenty komiksu, które opierają się na relacjach różnych ludzi opowiadających o dyktatorze, życiu w KRLD czy sytuacji międzynarodowej. Najbardziej mnie ujęła relacja uciekinierki, która pokazała jak bardzo różnią się od siebie społeczeństwa obu państw koreańskich. Na drugim biegunie jest opowieść byłego prezydenta Korei Południowej, o jego spotkaniu z Kim Dzong Unem. Rozmowa z Mun Jae Inem pokazuje ciekawą perspektywę na stosunki obu państw na poziomie najwyższych władz. A dodatkowym jej plusem jest przypomnienie mi, że polityka w różnych miejscach świata wcale się od siebie mocno nie różni.
Do tej pory chwalę i chwalę, ale co mnie uwiera? MÓJ PRZYJACIEL KIM DZONG UN to kawał porządnego reportażu i czuć ogrom roboty, jaka została wykonana przy tym komiksie. Wyszukiwanie przyjaciół z przeszłości, rozmowy z przeróżnymi ludźmi związanymi z Koreą Płn. czy jej przywódcą. To muszę docenić. Ale na początku wspomniałem o strachu przed wojną i bliskości tej tematyki. Potem jednak się okazało, że zbyt wiele o tym nie ma. Autorka wplata tu i ówdzie swoje przemyślenia na temat zagrożenia wojennego, ale na tyle mało, że nie potrafię tego poczuć. I z jednej strony chciałbym tego więcej, ale zdaję sobie sprawę, że mogłoby to odciągnąć od celu tego komiksu. Czyli przedstawienia nam tytułowej postaci.
Decyzja czy sięgnąć po ten komiks zależeć powinna przede wszystkim od tego czy lubicie reportaże. Bo w gruncie rzeczy tym ten album Keum Suk Gendry-Kim. Jeśli tak, to moim zdaniem warto poznać MOJEGO PRZYJACIELA KIM DZONG UNA. Nawet jeżeli średnio was interesuje tematyka. W innym przypadku mocno bym się zastanowił. Mnie, jako fana autorki, lektura usatysfakcjonowała, ale nie znajdzie się w topce polskich premier tego roku.