Album, który oddajemy w Państwa ręce, jest pierwszą chyba w historii próbą przełamania i zanegowania obowiązującej narracji dotyczącej wypadków tak zwanej Nocy św. Bartłomieja. Zdecydowaliśmy się dokonać tej próby poprzez wydawnictwo ilustrowane, ponieważ obraz przemawia bardziej do emocji widza i komunikaty wyrażane za jego pomocą są bardziej klarowne.
Autorem tego komiksy jest Hubert Czajkowski, znany naszym czytelnikom z serii albumów wydanych pod zbiorczym tytułem Lux in tenebris. Dziś Hubert rozpoczął nową serię, która mam nadzieję, nie zakończy się na trzech albumach, ale będzie znacznie dłuższa i opowiadać będzie o wypadkach z przełomu XVI i XVII wieku.
To jest album, w którym nie ma ani pół słowa i ani pół obrazka o tym, jak to źli katolicy wymordowali dobrych protestantów. Tego zapewne się już domyśliliście. To jest historia opowiadająca o wielkiej politycznej intrydze, której efektem były walki na ulicach Paryża – walki podkreślam, a nie rzeź bezbronnych osób. Walki te ostatecznie ustaliły kto jest we Francji stroną dominującą i w jaki sposób korona reguluje swoje sprawy z Rzymem, a także ze Stambułem, który w przypadku Francji był znacznie od Rzymu ważniejszy. Jest to album opowiadający o mechanizmach propagandy, które kształtują naszą wyobraźnię i nawyki na całe stulecia, jest to także album, o niewątpliwym walorze edukacyjnym, ze względu na to właśnie, nowe i nieznane do tej pory ujęcie tematu.
W naszym komiksie są oczywiście Anglicy, jest towarzysz Walsingham i towarzysz Cecil, a także towarzyszka Elżbieta. Jest to także pierwszy chyba na całym świecie produkt kultury pop, w którym występuje Joao Mendes czyli późniejszy Józef Nasi, najważniejsza postać w całej historii Europy drugiej połowy XVI wieku. Są takie postaci, dobrze o tym wiecie, ale ani ich życiorysy, ani szczegóły działania, nie budzą przez całe stulecia zainteresowania biografów…
07.2018
I
Kolor
Twarda
235x315 mm
48
73,90 zł
9788364197512
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Na temat wydarzenia historycznego nazywanego potocznie Nocą świętego Bartłomieja napisano już wiele, ale chyba nadal jest to wydarzenie wzbudzające emocje i nadal jest ono niejednoznacznie oceniane. Cóż, jak często w życiu bywa, punkt widzenia zależy …
Podczas tytułowej nocy z 23 na 24 sierpnia 1572 r. dopuszczono się w Paryżu rzezi hugenotów, czyli francuskich protestantów. Nie ulega wątpliwości, że główną przyczyną tej masakry były wojny religijne. Ale przecież nie o historii miałem tu pisać.
Dzieło G.Maciejewskiego to już kolejna komiksowa próba opisania czytelnikom tych tragicznych wydarzeń. Mam poczucie, że autor zrobił naprawdę wiele, aby ukazać jak najbardziej obiektywnie zdarzenia, które doprowadziły do tytułowej Nocy. Poznajemy więc ważne postacie, dostajemy krótki, acz treściwy zarys sytuacji politycznej panującej wówczas w Europie Zachodniej. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie sposób narracji przyjęty przez autora. Ten komiks to nie opowieść, która mogłaby porwać czytelnika. To raczej migawki historyczne, swego rodzaju pokaz klimatycznych slajdów, które w skróconej formie prezentują wydarzenia z przeszłości.
Zdecydowanie najmocniejszą stroną tego albumu jest strona graficzna. Na dużym formacie, w jakim wydano ten komiks, ilustracje H.Czajkowskiego robią piorunujące wrażenie. Miałem wrażenie obserwowania ilustracji przywodzących na myśl ryciny z zamierzchłych czasów. W tym wypadku przyjęta forma graficzna sprawdza się znakomicie.
Niestety slajdowość tego komiksu, być może wynikająca ze stosunkowo niewielkiej objętości w stosunku do ilości materiału źródłowego, powoduje, że trudno się w tę historię zaangażować. A może właśnie o to chodziło autorowi? Może właśnie w taki sposób chciał zmusić czytelników, żeby spojrzeli na tę Noc całkowicie obiektywnie i sami ocenili te czyny. Być może.
Ja natomiast jestem przekonany, że każdy fan twórczości H.Czajkowskiego doceni ten album i wizję, którą zaprezentował nam artysta.