War Stories
ROSJA.
WŁOCHY.
NIEMCY.
PÓŁNOCNY ATLANTYK.
Wszędzie tam szalała II wojna światowa –
a każdy walczący człowiek miał swoją historię.
W pierwszym zbiorze OPOWIEŚCI WOJENNYCH scenarzysta Garth Ennis (współtwórca popularnej serii „Kaznodzieja”) wraz z najlepszymi rysownikami komiksowymi powołał do życia cztery nowe historie z tych okrutnych dni:
* TYGRYS JOHANNA
rysowany przez Chrisa Westona i Gary’ego Erskine’a („The Filth”)
* DEKOWNICY Z D-DAY
rysowany przez Johna Higginsa („Hellblazer”)
* SCREAMING EAGLES
rysowany przez Dave’a Gibbona („Strażnicy”)
* NIGHTINGALE
rysowany przez Davida Lloyda („V jak Vendetta”)
Od odwrotu Wehrmachtu przez Rosję do alianckiego natarcia na Linii Gotów, od okupacji Niemiec do płonących mórz wokół Europy, OPOWIEŚCI WOJENNE zabiorą Cię w przeszłość i pozwolą przeżyć wstrząsające epizody z największego konfliktu w historii ludzkości.
12.2010
I
Kolor
Twarda
170x260 mm
240
110.00 zł
9788361319177
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Ostatnio znowu zacząłem czytać trochę więcej Ennisa, a że z rzeczy, które wyszły w Polsce w sumie niewiele mi zostało – nie licząc "The Boys", które jest aktualnie nie do dostania, tak naprawdę tylko dokończyć "Hitmana" i zainteresować się w końcu Sędzią Dreddem, co od dłuższego czasu mam zamiar zrobić – wziąłem na warsztat edycje zagraniczne. Co prawda pierwszy tom "War Stories" już kiedyś czytałem po polsku, jednak było to dobrych kilka lat temu i nie mam już naszego wydania. Aktualnie za wersję Muchy musiałbym dać więcej niż za oryginał w miękkiej oprawie (wolałbym na twardo, no ale trudno), a dodatkowo nasza edycja jest niekompletna – amerykańska zresztą też, ale zawsze to dwa razy więcej materiału. Padło więc na zakup wydania z Avatar Press, które przejęło i kontynuowało ten tytuł po Vertigo. Plan zrealizowałem, a kilka dni temu zakończyłem lekturę.
Przewrotne "Johann’s Tiger", gorzkie "D-Day Dodgers", nieco luźniejsze "Screaming Eagles" i bardziej psychologiczne "Nightingale" to cztery historie, na które składa się ten tom. Każda z fabuł osadzona jest w realiach II wojny światowej, natomiast wszystkie to niezależne od siebie opowieści. Ennis każdą historię napisał w lekko odmienny sposób – różne postacie, czas czy umiejscowienie akcji – i ubrał w trochę inny klimat, zawsze jednak z tym samym przesłaniem i oddając honor ludziom. Tych zawsze wojna w jakiś sposób wyniszcza, a niezależnie od swojej przeszłości, czy tego, po której stronie barykady się znaleźli, często chcą po prostu zachować się odpowiednio w swoich być może ostatnich momentach. Jak autor podaje w posłowiu, nie jest to komiks dokumentalny, a jedynie fikcyjne fabuły inspirowane prawdziwymi wydarzeniami, aczkolwiek nie przeszkadza to, aby scenariusze były realistyczne i sprawiały wrażenie, że to, o czym czytamy, faktycznie mogło mieć miejsce. Każda z zawartych tu historii jest na swój sposób mocna i w każdej kibicuje się bohaterom, choć najczęściej wiadomo, że szczęśliwego zakończenia nie będzie. Ciężko wybrać mi moją ulubioną – przerabiałem na spokojnie po jednej na dzień i wszystkie cztery mi się podobały, a w danym momencie to chyba ta aktualna wydawała się najlepsza, więc na ten moment w pamięci mam zamykające całość "Nightingale". Natomiast fakt jest taki, że każda jest godna uwagi, bo to Ennis na poważnie i jakby nie patrzeć także stare dobre Vertigo, a to samo w sobie coś znaczy.
Pod względem graficznym mamy bardzo stabilny poziom. Każdą opowieść zilustrował inny artysta – w tomie możemy znaleźć pięć nazwisk: Chris Weston, Gary Erskine, John Higgins, Dave Gibbons, David Lloyd – z których wszyscy wykonali dobrą robotę, a kreska jest taka, jakiej należy się spodziewać po klasyku z Vertigo. Według mnie każda historia dobrze się prezentuje, a komiks pomimo kilku stylów wygląda dosyć spójnie. Jedyne zastrzeżenia, jakie mam, dotyczą rysunków Lloyda w "Nightingale", w których momentami trochę ciężko jest rozróżnić postacie.
To jednak jeden z nielicznych minusów, bo całość jest zdecydowanie udana. Scenariusz w wielu momentach kopie, a po lekturze poszczególne fabuły dalej chodzą po głowie. Myślę, że jest to materiał, o którym jak najbardziej mógłby przypomnieć sobie któryś z naszych wydawców i gdyby seria powróciła na rynek w jakiejś sensownej formie, ja na pewno byłbym zainteresowany. Coś te wojenne komiksy Ennisa u nas nie chwytają, a szkoda, bo to szeroki fragment twórczości tego popularnego przecież w Polsce autora. Póki co pozostaje zadowolić się oryginałami, co również polecam.
Ocena 5/6.