Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Świat Akwilonu: Orki i Gobliny Tom 6 Ayraak. Grupa zaprawionych w wielu wojnach Orków zostaje najemnikami i podejmuje się odbicia z rąk elfów syna wysoko postawionego goblina. Jak można się domyślić, nie będzie to spokojna wycieczka, tylko wyprawa pełna niebezpieczeństw, walk i wszelkiego rodzaju przeciwności.
To w zasadzie klasyczna powieść drogi z bardzo charakterystycznymi bohaterami. Taki klasyczek, chciałoby się rzec. Nic tutaj nie jest wybitne, a momentami komiks potrafi nawet trochę przynudzić, ale z drugiej strony nie ma też większych wpadek. Historia po prostu sobie płynie i dostarcza dokładnie tego, czego można się spodziewać po tego typu opowieści.
Mam tylko jeden problem z tymi Orkami – są do siebie tak podobni, że momentami nie wiedziałem, kto właściwie właśnie zginął 😉. Ilustracje są okej, choć również potrafią być trochę monotonne. Sam styl stoi natomiast na wysokim poziomie i trudno się tutaj do czegoś większego przyczepić.
Ostatecznie wychodzi z tego taki średniaczek. Niby niczego tutaj nie brakuje, ale jednocześnie historia ani bohaterowie nie porywają na tyle, żeby człowiek dał się porwać wirze przygody. Mimo wszystko nie żałuję, że przeczytałem. Ot, poprawna pozycja, którą można przeczytać, odłożyć na półkę i ruszyć dalej.