Wyobraź sobie, że jesteś w stanie zatrzymać czas. Co byś wtedy zrobił? Ogarnięty obsesją zemsty szaleniec, kontra naukowiec, który jako jedyny jest w stanie go powstrzymać. Tylko, że granica między bohaterem a złoczyńcą zaciera się z każdym ruchem wskazówek zegara.
Historia, która świetnie balansuje między powagą a łotrzykowską beztroską klasycznego hollywoodzkiego buddy movie. Rewelacyjne rysunki, pędząca na złamanie karku akcja, wyraziste postaci i błyskotliwe dialogi. A wszystko to w nietypowym, „szerokoekranowym” formacie, który zapewnia maksimum doznań.
Kategoria
Pochodzenie
Wydawca Polski
Wydawca Oryginalny
Data Wydania
19.11.2025
Wydanie
I
Druk
Kolor
Oprawa
Twarda
Format
270x180 mm
Liczba Stron
216
Cena Okładkowa
134,90 zł
EAN
9788367725811
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Michał Szczebak:
Nie obiecywałem sobie po tym tytule dużo, więc muszę przyznać, że ten naprawdę angażujący początek komiksu mnie zaskoczył. Prościutka jak budowa cepa fabuła - naukowiec stworzył urządzenie zdolne zatrzymać czas, a ktoś inny je ukradł i teraz z niedookreślonych pobudek szerzy chaos i zniszczenie - daje pole scenarzyście i rysownikowi do skonstruowania fajnych, dających trochę wysokooktanowej rozrywki, sekwencji akcji, które powoli budują nam rozwiązanie zagadki kto za tym wszystkim stoi i jakie są jego motywacje. Na tym właściwie skupiają się pierwsze cztery numery tej serii i to one, właśnie z tego powodu, okazują się być najlepsze z całej ósemki. Przez to, że nie wiemy jeszcze wszystkiego, a brutalne sceny użycia wspomnianego urządzenia, pokazują, że całość to nie przelewki, na tym etapie śledzi się tą historię ze względnym zainteresowaniem. Może i nie z zapartym tchem i podniesionym ciśnieniem, jak przy najlepszych thrillerach, ale z pewnością bez nudy.
Problemy pojawia się w drugiej połowie tej serii. Nie dość, że zmienia się rysownik i zamiast naprawdę utalentowanego Andrew Robinsona dostajemy wyrobnika w postaci Alexa Reigela, który niestety nie dorasta do poziomu poprzednika, to jeszcze fabuła zdaje się całkowicie rozklejać. Na tym etapie wszystkie zagadki zostały już rozwiązane, wiemy kim jest antagonista, jakie ma motywacje i co go łączy z głównym bohaterem, tym samym spodziewamy się punktu kulminacyjnego, który zbudowane do tej pory napięcie w satysfakcjonujący sposób rozładuje. Jednak konfrontacja obu bohaterów w zeszycie piątym nic takiego nie oferuje, a aby historia nadal mogła się toczyć scenarzysta dopisuje nagle kolejnego antagonistę w postaci zabójcy próbującego odzyskać urządzenie na zlecenie rządu, co kompletnie nie działa. Stawka siada całkowicie, a rychłe połączenie sił dwójki bohaterów, ani nie wiąże się z wprowadzenie do tej narracji jakiejś ciekawej dynamiki, ani tym bardziej nie skutkuje większym emocjonalnym zaangażowaniem, w co scenarzysta zdaje się chciał pójść. Tym samym finał tej serii wypada blado, całą tą drugą połowę w zasadzie czyta się bardziej z rozpędu, niż z faktycznym zaangażowaniem, co w przypadku prostego akcyjniaka, jakim ta opowieść jest, nie wróży dobrze gdy chodzi zapadnięcie czytelnikowi w pamięć.
PROJEKT STANDSTILL jest więc koronnym przykładem niewykorzystanego potencjału. Było tu pole do zrobienia naprawdę dobrego, trzymającego w napięciu thrillera akcji, który może i nie będzie wybijać się znacząco nad innego tego typu historie, ale ciężko by mu było coś zarzucić. Ba, myślę, że dałoby się z tym motywem urządzenia zdolnego do zatrzymywania czasu, zrobić coś naprawdę unikatowego i świeżego, ale rozumiem, że Loughridge i Robinson nie mieli takich ambicji. W ostatecznym rozrachunku dostaliśmy więc komiks w najlepszym wypadku średni, pod wieloma względami nijaki, który całą zbudowaną na początku intrygę i stawkę w połowie, nie wiedzieć czemu, wyrzuca do kosza, na rzecz koślawo poprowadzonego wątku przyjaźni, który w ogóle nie wybrzmiewa. Nawet ze względu na wizualia i nietypowy format, ciężko mi ten album polecić, bo tak jak wspomniałem jakość rysunków od połowy spada na łeb na szyje. Dlatego polecam jednak odpuścić zakup i może zamiast tego sięgnąć po coś innego z listopadowego pakietu Nagle.