Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Uwaga, ten komiks nie jest dla osób w złym, a nawet średnim stanie psychicznym. Jest to tak przytłaczająca historia, że potrafi skutecznie zajechać każdy nastrój.
RIP Tom 1 Derrick: Ciężko przeżyć własną śmierć to piekielnie ponura opowieść napisana tak, aby obrzydzić Wam praktycznie każdą dziedzinę życia. Tu nie ma miejsca na nadzieję, na jakieś myśli że będzie lepiej.
Życie to szambo. Derrick, główny bohater, doskonale o tym wie. Pracuje w ekipie, która czyści mieszkania po zmarłych. Tylko że nie chodzi o żadne sprzątanie, oni wpadają tam jeszcze przed policją i zgarniają wszystkie kosztowności. Szefostwo ma grube wtyki, więc cały proceder działa bez większych problemów. Oczywiście kasa trafia głównie do góry, a Derrick i reszta dostają ochłapy.
Za to robota… no cóż. Trzeba się przedzierać przez gnijące zwłoki, robactwo wypełzające z każdej możliwej dziury. Wilgoć, grzyb, smród i cały ten syf. Wszystko jest tutaj do bólu odrażające, paskudne, szpetne, obrzydliwe, plugawe, wstrętne, ohydne, a ilustracje tylko to podkręcają. Dobrze, że są trochę karykaturalne, bo inaczej ciężko byłoby to w ogóle strawić.
W połowie tomu pojawia się jednak coś, co może kompletnie zmienić życie Derricka… albo je ostatecznie rozwalić. I wtedy zaczyna się gra. Niebezpieczna, napięta, taka że czytelnik siedzi do końca jak na szpilkach.
Bardzo dobry komiks, ale trzeba do niego podejść ostrożnie i z otwartą (nie dosłownie) głową. To nie jest przyjemna lektura, to jest doświadczenie, które potrafi solidnie przeczołgać.
Komiks ten i setki innych zobaczysz na moim Instagramie: Lukkegeek