Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
RIP Tom 2: Maurice pod wymownym podtytułem Muchy Zawsze Lgną do Ścierwa robi coś, czego niekoniecznie bym się spodziewał. Zmienia ton i gatunkowy ciężar historii, ale nie traci przy tym swojej tożsamości!
Pierwszy tom był dla mnie doświadczeniem mocno nieprzyjemnym w sensie emocjonalnym: obrzydliwy, duszny, momentami wręcz odpychający, ale jednocześnie cholernie wciągający. I właśnie dlatego byłem ciekaw, co będzie dalej.
A drugi tom? Totalne zaskoczenie. Zamiast dalszego taplania się w brudzie dostajemy historię gangsterską, a momentami wręcz thriller w klimacie dobrego kina mafijnego. Nadal gdzieś w tle czai się brud, robactwo i cały to paskudztwo, ale jest go wyraźnie mniej.
Tragiczna historia Maurice’a potrafi ponieść. W młodości był poważnym graczem i głową mafijnej rodziny. Niestety, jak to w filmach bywa, szybko dobrali się do niego fedzie. Potem lawina złych wyborów sprawia, że musi donosić, aby ocalić swoją córkę przed złem tego świata. Odcięty od wszystkiego, na starość trafia do grupy znanych z pierwszego tomu szabrowników.
Mimo schematów gatunkowych, historia dalej zaskakuje. Jasne, fan gatunku rozpozna tu wiele zwrotów akcji, ale i tak całość robi świetne wrażenie.
Wizualnie nadal jest mocno. Styl jest lekko karykaturalny, ale przy tym brudny, agresywny i dziki. I dobrze, bo ta brudna estetyka idealnie pasuje do historii Maurice’a.
Ciekawa zmiana kursu. Ryzykowna, ale udana. Drugi tom nie kopiuje pierwszego, rozwija serię w inną stronę i robi to z wyczuciem.
Komiks ten i setki innych zobaczysz na moim Instagramie: Lukkegeek