Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Zamek Zwierzęcy Tom 2: Zimowe Margerytki. Nadeszła zima, a zmęczone życiem pod jarzmem prezydenta Sylvio zwierzątka próbują znaleźć sposób, by choć odrobinę zmiękczyć serca swoich oprawców. Plan jest prosty: wzbudzić litość u władcy i psiej policji. Tyle, że od samego początku jest on wręcz absurdalnie naiwny.
I chyba właśnie dlatego ten tom nie uderzył mnie tak mocno jak poprzedni. Nadal jest tu dużo smutku, bezsilności i goryczy, ale całość ma bardziej optymistyczny wydźwięk. Nie ma już tego szoku i poczucia totalnej beznadziei, które wcześniej potrafiły naprawdę przygnębić. Bohaterowie wciąż dostają po łapach od życia, ale pojawia się też odrobina nadziei i wiary, że może coś jeszcze da się zmienić.
Mimo mojego marudzenia komiks dalej wciąga bardzo mocno. Szybko zaczynamy kibicować bohaterom i śledzić ich kolejne próby walki o lepszy los, nawet jeśli czasami ich pomysły nie mają sensu.
Duży plus za zimową scenerię. Ośnieżony zamek i chłodniejsze barwy sprawiają, że ilustracje są bardziej różnorodne i po prostu bardzo przyjemnie się na nie patrzy. Klimat zimy świetnie współgra też z nastrojem historii.
To nadal kawał porządnego komiksu i zdecydowanie mam ochotę sięgnąć po kolejne tomy.
Komiks ten i setki innych zobaczysz na moim Instagramie: Lukkegeek