Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Raz i Na Zawsze Tom 2: Staroangielski długo czekał u mnie na swoją kolej, głównie dlatego, że pierwszy tom (choć pomysłowy) nie był pozbawiony zgrzytów. Na szczęście powrót do tego świata okazał się strzałem w dziesiątkę. Już samo połączenie legend arturiańskich z klimatem współczesnego horroru działa na mnie jak magnes, a tutaj ten miks jest jeszcze bardziej intensywny.
Tym razem do naszych czasów przebijają się takie legendy jak Beowulf czy sam Merlin, co automatycznie podkręca stawkę. Intryga gęstnieje, a Babcia wraz ze swoim protegowanym Duncanem nie mogą narzekać na brak roboty – zwłaszcza że na horyzoncie pojawiają się kolejne bestie do ubicia. Całość ma bardzo przyjemny, mroczny klimacik, z wyczuwalną nutą grozy, ale jednocześnie nie popada w przesadę.
Duży plus należy się postaciom, które moim zdaniem są tu lepiej napisane niż w pierwszym tomie. Dialogi i relacje między bohaterami dodają historii energii i impetu, dzięki czemu czyta się ją znacznie płynniej. Wizualnie komiks prezentuje się bardzo nowocześnie, ale co ważne – ten styl w żaden sposób nie rozbija mrocznej atmosfery. Sceny akcji są wręcz świetne: dynamiczne, czytelne i efektowne.
Oczywiście nie jest idealnie. Momentami fabuła bywa chaotyczna albo podana w mało precyzyjny sposób, przez co niektóre rzeczy trzeba sobie dopowiedzieć samemu. Zdarzają się też wydarzenia dość mocno naciągane. Mimo to całościowo bawiłem się naprawdę dobrze.
Solidna kontynuacja, która poprawia wiele elementów znanych z jedynki, oferuje świetny klimat oraz sporą dawkę akcji. Jeśli lubicie legendy w mrocznym, współczesnym wydaniu, zdecydowanie warto dać mu szansę.