Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Po dwóch pierwszych tomach sięgnąłem po trzeci już trochę „na pewniaka” — i dobrze, bo seria nadal trzyma swój bardzo charakterystyczny klimat. Gotycka atmosfera wciąż robi robotę, a momentami jest nawet jeszcze cięższa i bardziej niepokojąca niż wcześniej.
Największa zmiana to tempo — ten tom wciąga wyraźnie bardziej niż poprzednie. Czuć, że historia zaczyna się naprawdę rozkręcać, wątki nabierają znaczenia, a napięcie rośnie. Do tego dochodzi ciekawa, dość oryginalna interpretacja motywu Draculi, która nadaje całości świeżości i wyróżnia serię na tle innych.
Na plus zdecydowanie też warstwa wizualna — kadry są bardzo ładne, momentami wręcz hipnotyzujące, a elementy horrorowe wypadają naprawdę solidnie i potrafią zbudować klimat.
Niestety, nadal mam lekki problem z relacjami między bohaterami. Niektóre interakcje potrafią być trochę „cringe’owe” i wybijać z klimatu — choć możliwe, że to po prostu kwestia tego, że jestem już trochę za stary na teen dramy 😄
Mimo tego trzeci tom odbieram bardzo pozytywnie. Seria wyraźnie nabiera rozpędu i coraz bardziej wciąga — zdecydowanie chcę czytać dalej.