Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Policjanci Lena i Michał muszą zakasać rękawy i wziąć się za sprawę tajemniczych wybuchów w mieście. Początkowo wszystko wygląda całkiem poważnie, ale im głębiej wchodzą w śledztwo, tym bardziej okazuje się, że w sprawę może być zamieszana sekta terrorystyczna… czcząca ziemniaki. No i wtedy już wiadomo, że będzie normalnie 😅
Co fajne, naprawdę czuć tutaj klimat policyjnej fuchy. Są przesłuchania, informatorzy, praca za biurkiem, odprawy i całe to śledcze zamieszanie. To zdecydowanie działa na plus i sprawia, że komiks ma swój vibe. Kiedy jednak dochodzi do przełomu w dochodzeniu, historia robi się wręcz absurdalna. A zakończenie? No cóż… jest nietypowe. Bardzo nietypowe 😉
Sama historia jest niestety krótka i przelatuje w zasadzie w moment. Z drugiej strony jest to taka zeszytówka, którą można sobie spokojnie pyknąć podczas krótkiej przerwy (w pracy 🙂) i po prostu dobrze się przy niej bawić. Nie jest to może komiks, który zostanie ze mną na długo, ale jako szybka, absurdalna historyjka jest całkiem ok.
Za to bardzo fajnie podeszły mi ilustracje. Mają swój styl i naprawdę chętnie zobaczyłbym je w jakimś znacznie dłuższym komiksie policyjnym, tylko utrzymanym już w poważniejszym tonie.
Jeśli lubicie zeszytówki to jest to pozycja do rozważenia 🙂
Komiks ten i setki innych zobaczysz na moim Instagramie: Lukkegeek