Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Przedostatni tom wielkiej ekologicznej przygody przyniósł mi nioczekiwaną chwilę wytchnienia, przygotowując chyba do nadchodzącego finału. Akcja wyraźnie zwalnia, ale mimo to napięcia narasta, a ta cisza przed burzą jest bardzo wymowna. Mam nadzieję, że finał będzie poprowadzony z przytupem, bo ta seria zasługuje na widowiskowy finał.
Tak jak w poprzednich tomach, opowieść toczy się wielowątkowo. Obserwujemy różne areny zmagań, poznajemy losy bohaterów z obu stron barykady i, co chyba najważniejsze, otrzymujemy coraz więcej odpowiedzi. Przyznać trzeba, że Miyazaki nieśpiesznie odkrywa swoje karty, ale może dzięki temu można lepiej zrozumieć ten dziwny świat i trudne losy jego mieszkańców. Autor nakreślił tragiczny obraz krainy targanej w gruncie rzeczy bezsensownym konfliktem, który nikomu nie przynosi nic dobrego. Oczywiście, najbardziej poszkodowana jest tu natura i zwykli mieszkańcy, a centrum zła, jakżeby inaczej, ogniskuje się wokół możnowładców. Pewnie, że to trochę łopatologiczny przekaz, ale czyż nie na wskroś prawdziwy? Widać na szczęście, że jest jeszcze dla tej krainy nadzieja. Przyroda sama zaczyna sobie radzić. Pojawiają się też ludzie, którzy budzą się z letargu, którzy dostrzegają istotę rzeczy.
O oprawie graficznej muszę tylko wspomnieć z kronikarskiego obowiązku, bo robota wykonywana przez artystę jest mistrzowska w każdym albumie. Przepiękne rysunki, niezapomniane projekty, począwszy od postaci, poprzez faunę i florę, a kończąc na wszelkich elementach fantastycznej techniki wojskowej. Jest tu czym oko nacieszyć.
Podobnie jak ja, Wy już też dobrze wiecie, że jestem wielkim orędownikiem tej serii. Każdy kolejny album udowadnia, jak bardzo manga może być przystępna i fascynująca dla czytelników stroniących od mainstreamowego nurtu. Zawsze powtarzałem, że jestem fanem autorskich światów fantasy. Wizja Hayao Miyazaki`ego stanowi dla mnie bardzo oryginalną, wręcz ożywczą odskocznię od codziennej szarości i jako całość jest dla mnie niezapomnianą przygodą w iście bajkowej krainie. To jeszcze nie koniec tej historii, ale mam przeczucie, że epilog mnie nie rozczaruje.