Tylko u nas!
W „Wydziale 7” pojawią się Bogowie
Na Komiksową Warszawę wydawnictwo Ongrys szykuje premierę siedemnastego już zeszytu serii Wydział 7. Czego można spodziewać się po Bogach, opowiada specjalnie dla nas scenarzysta Tomasz Kontny.
Wydział VII to specjalna jednostka Służby Bezpieczeństwa, która zajmuje się badaniem wydarzeń paranormalnych na terenie Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. W najnowszej odsłonie główną rolę odgrywa tym razem doktor Bogumiła Fiszer. W tym numerze Marka Turka (fabuła) i Tomasza Kontnego (fabułą i scenariusz) graficznie wsparły Judyta Sosna oraz Monika Laprus-Wierzejska. Poniżej prezentujemy dwie przykładowe plansze oraz kilka słów od Tomka.
„Kobiecy” numer serii chodził nam po głowie od dłuższego czasu. Kiedy Judyta Sosna zgodziła się narysować odcinek skupiony na doktor Fiszer wiedzieliśmy, że alternatywna okładka do numeru też musi wyjść spod ręki rysowniczki. Od razu pomyśleliśmy o Monice Laprus-Wierzejskiej, którą zapraszaliśmy już wcześniej do W7 i tym razem udało nam się namówić ją na cover. Judyta świetnie oddaje na rysunkach subtelne emocje, Monika zaproponowała nam mocną, zaskakującą okładkę – no i mamy odcinek „Bogowie”, chociaż, kto wie, czy lepszym tytułem nie byłyby „Boginie”.
Judyta i Monika dołączyły do fantastycznych artystek, z którymi na przestrzeni lat mieliśmy już przyjemność pracować, a więc Unki Odyi (szort w „Import Eksport”), Joanny Karpowicz (okładka alternatywna do W7 #4), Telari (okładka alternatywna do „Heleny”) i Joanny Wolskiej (ilustracje w RPG „Inny PRL”). Pomagały nam również Barbara Okrasa (karty postaci w RPG „Inny PRL”), Joanna Holeksa-Szłapa (kolorystka w W7 #11) i Maria Borys-Piątkowska (konsultantka RPG „Inny PRL”).
Fabularnie od tego numeru zaczynamy światowe tournée z Wydziałem 7. To i owo zostało już zasugerowane w zeszycie #16, teraz konsekwentnie będziemy rozwijać poszczególne wątki skupiając się na kolejnych bohaterach i bohaterkach, zmuszonych do działania osobno.
Kolejne dwa numery są praktycznie gotowe, a więc może nie przyspieszymy, ale przynajmniej postaramy się już nie zwalniać.
Ulubione
Ulubione













