Intrygujące zmiany w Kolekcji Kapitana Żbika od Hachette
Niedawno informowaliśmy, że Kolekcja Kapitana Żbika od Hachette zostanie przedłużona i będzie zawierać więcej tomów niż pierwotnie planowano. Poznaliśmy szczegóły tych ponadprogramowych części, które zdecydowanie zainteresują każdego fana PRL-owskiego milicjanta.
Seria Hachette będzie się znacznie różniła od serii wznowień Ongrysa. Pierwsza zmiana dotyczy zeszytu Pięć błękitnych goździków ze scenariuszem Władysława Krupki i rysunkami Zbigniewa Sobali, który pierwotnie był wydany w 2001 roku. We wznowieniach został on opublikowany jako numer pięćdziesiąty czwarty regularnej serii, natomiast w Kolekcji będzie on nosił numer zero. Oprócz tego, historia będzie narysowana od nowa przez Rafała Szłapę i ta wersja ma być dodawana jako gratis dla prenumeratorów wraz z dwunastą przesyłką. Prawdopodobnie zatem otrzymamy dwie wersje graficzne tej opowieści.

Kolejna duża zmiana dotyczy zeszytu Tajemnica plaży w „Pourville” do scenariusza Krupki i z rysunkami Bogusława Polcha wspomaganego przez Wojciecha Bema, a pierwotnie opublikowanego przez Kulturę Gniewu w 2013 r. Numer ten, wznowiony niedawno przez Ongrysa jako numer pięćdziesiąty piąty, zostanie przemianowany na Gdzie jest plaża w „Pourville”, rozszerzony do trzech części (jako numery 54-56 Kolekcji) i od nowa narysowany również przez Rafała Szłapę.
Co jeszcze? W kolekcji otrzymamy także sequel w postaci przygód Komisarza Żbika, czyli wnuka głównego bohatera. W 2006 r. pierwszy numer tej serii narysował Michał Śledziński do scenariusza Władysława Krupki, a wydała go Mandragora. Co ciekawe, w Kolekcji nie znajdzie się wersja Śledzia, bowiem i ten zeszyt zostanie narysowany od nowa już przez innego rysownika, który na razie utrzymywany jest w tajemnicy. Stworzy on również kolejne trzy części, a cała historia będzie wyglądała następująco:
- Kim jest biała mewa? (część 1)
- Przygoda w Caracas (część 2)
- Zlikwidować dziennikarza (część 3)
- Gratuluję komisarzu (część 4)
Cała Kolekcja, na dzień dzisiejszy, planowana jest zatem na 61 zeszytów. Przy tej okazji warto jeszcze przypomnieć o naruszeniu praw autorskich do Żbika jakie miało miejsce w maju bieżącego roku, kiedy ktoś bez wiedzy i zgody ich autorów, wydrukował prace Śledzia wraz ze scenariuszami nieopublikowanych dotąd części.












