50 najlepszych mang dla dorosłych cz. 1 [50-26]
9.03.2026 06:00
Manga coraz rzadziej kojarzy się wyłącznie z Dragon Ballem, Czarodziejką z Księżyca albo nawet z nowszymi tytułami skierowanymi do młodszych czytelników – My Hero Academia czy z Mieczem zabójców demonów. Pokolenie wychowane w latach 90., na pierwszych japońskich komiksach wydawanych w Polsce, ma już swoje dzieci, które sięgają po następców i następczynie Goku, Usagi Tsukino czy Liny Inverse, ale to wcale nie znaczy, że dawna pasja nie ma już niczego do zaoferowania.
Rodzimy rynek dorastał wraz z tymi osobami, które pamiętają tomiki Dr. Slumpa po 8,90 złotych i rozpacz po rezygnacji Egmontu z wydawania Ranmy 1/2 przed dotarciem do finału serii. Przez te wszystkie lata pojawiało się jednak nad Wisłą coraz więcej pozycji, w tym takie, które mogły towarzyszyć wchodzeniu w dorosłość, radzeniu sobie z nią, a nawet uciekaniu od niej. Poniższa lista pięćdziesięciu subiektywnie najlepszych mang dla dorosłych nie jest jednak skierowana wyłącznie do osób z doświadczeniem. To również zestaw tytułów, od których starsi czytelnicy dotąd unikający japońskiego komiksu mogą zacząć z nim przygodę.
Warto przy tym przypomnieć, że w mandze obowiązują cztery główne kategorie demograficzne – shoujo (komiksy dla młodych dziewcząt), josei (komiksy dla dorosłych kobiet), shounen (komiksy dla młodych chłopców) i seinen (komiksy dla dorosłych mężczyzn). Na Zachodzie często błędnie postrzega się te cztery określenia jako nazwy gatunków i na przykład oczekuje od shounenów spektakularnych pojedynków na miarę Jujutsu Kaisen, a faktycznie do tej samej kategorii zaliczany jest również romans Twoje kwietniowe kłamstwo. Dzisiaj granice pomiędzy tymi kategoriami są w dodatku coraz bardziej płynne, a zainteresowanie publiczności poszczególnymi tytułami wynika z wielu czynników. Brak na tej liście na przykład pasjonującej historii o okrucieństwach wojny, na której nie ma „dobrych” i „złych” z Ataku tytanów albo relaksującego Beztroskiego kempingu nie oznacza wcale, że po trzydziestce nie wypada już po nie sięgać.
50. City Hunter (J.P.Fantastica) / Scenariusz i rysunki: Tsukasa Hojo
Jeden z najpopularniejszych tytułów w historii kultowego tygodnika „Weekly Shounen Jump” siłą rzeczy musiał powstawać z myślą o młodych chłopcach, ale już po kilku stronach okazuje się, że standardy z połowy lat 80. wyraźnie odstają od dzisiejszych. Głównym bohaterem jest tutaj dorosły facet, który jeżeli nie wymachuje pistoletem, to robi wszystko, by zainteresować sobą płeć przeciwną. Czasami ton bywa tak poważny, że według zachodnich norm nikt poniżej osiemnastego roku życia nie powinien po „City Hunter” sięgać (krew się leje strumieniami, a kobiece ciała ukazywane są w pełnej nagości), kiedy indziej jest z kolei lekko i zabawnie jak w komedii kryminalnej. Ten rubaszny humor zdecydowanie nie jest dla każdego, ale kto żywi sentyment do „Akademii policyjnej”, „Weekendu u Berniego” i podobnych hitów z wypożyczalń kaset wideo przed trzydziestoma laty, znajdzie w przygodach Ryo Saeby urokliwy relikt z minionej epoki.
City Hunter, tom 01
Shitī Hantā / シティーハンター
Prywatny detektyw Ryo Saeba wraz z towarzyszącą mu Kaori Makimurą wykonują niebezpieczne i często niezgodne z prawem zlecenia. Wspólnie rozwiązują sprawy kryminalne i stawiają czoła przestępczemu półświatkowi.
49. Saga winlandzka (Hanami) / Scenariusz i rysunki: Makoto Yukimura
Gdyby zamiast długiej listy z mangami skierowanymi do dorosłych czytelników i czytelniczek, możliwa była wyłącznie rekomendacja skrócona do jednego zdania, wystarczyłoby napisać: „Sprawdźcie katalog wydawnictwa Hanami”. Na polskim rynku to specjaliści od tego rodzaju tytułów z bogatą, różnorodną ofertą. „Saga winlandzka” to z kolei pozycja szczególna, bo sprawia wrażenie tworzonej na pograniczu dwóch kategorii wiekowych. Z jednej strony losy Thorfinna przypominają klasyczną opowieść o dojrzewaniu rodem z shounenów pokroju „Chainsaw Mana” albo „Blue Lock”, z drugiej nie ma tutaj fikuśnych fryzur i ciosów o groźnych, wykrzykiwanych przed ich zadaniem nazwach. Makoto Yukimura stworzył komiks realistyczny, głęboko zakorzeniony w historii. Nie stronił od widowiskowych, brutalnych pojedynków, ale osadził je w szerszym kontekście politycznym, związanym z duńsko-brytyjskimi bataliami sprzed stuleci.
Saga Winlandzka #01
Vinland Saga / ヴィンランド・サガ
Normanowe, Danowie, Rusini… obecnie znani jako wikingowie. Niezłomni wojownicy, których bała się cała Europa. Jednym z nich jest Thorfinn, syn Thorsa. Mimo swojego młodego wieku, rzadko kto może się z nim równać w walce. Kim jest ten chłopak, w którego oczach nie ma strachu, ale płonie nienawiść? Czemu zawdzięcza swoje umiejętności? Skąd pochodzi?
Saga Winlandzka to epopeja, w której nie brak intryg, pokazanych z rozmachem scen walk, berserków czy Jomswikingów – elitarnych wojowników (niektórzy badacze twierdzą, że stacjonowali oni na Wolinie!). To też barwne, nierzadko historyczne, postacie – Thorfinn, Askeladd, Floki czy Leif.
48. Kto widział taniec pawia? (Waneko) / Scenariusz i rysunki: Rito Asami
Wiarygodnie przedstawiona relacja rodzica z dzieckiem może stanowić wyjątkowy fundament fabularny, o czym świadczy chociażby sukces „The Last of Us” (nawet jeżeli Joela z Ellie nie łączą więzy krwi). Komugi i jej ojciec Haruo, były policjant, to podobny duet, ale Rito Asami spajającą go bliskość i drobne, piękne momenty z życia codziennego za każdym razem ukazuje w retrospekcjach. Przyczyna jest tragiczna – mężczyzna został zamordowany. Z tajemniczego listu córka dowiaduje się jednak, że główny podejrzany może być w rzeczywistości niewinny, co nie byłoby może wiarygodną poszlaką, gdy nie to, że nadawcą jest sam Haruo… Od tego zaczyna się pasjonująca historia łącząca pochłaniającą bez reszty intrygę z trudnym tematem mierzenia się ze stratą.
Kto widział taniec pawia? #01
Kujaku no Dance, Dare ga Mita? / クジャクのダンス、誰が見た?
Córka zamordowanego emerytowanego policjanta otrzymuje list, według którego mężczyzna oskarżony o jego zabójstwo jest niewinny! Tylko dlaczego autorem listu jest… jej ojciec?!
47. All You Need is Kill (J.P.Fantastica) / Scenariusz: Hiroshi Sakurazaka, rysunki: Takeshi Obata
Najpierw była light novela, na jej podstawie powstała manga, a później jeden z najbardziej oryginalnych filmów science-fiction ostatnich lat – „Na skraju jutra” z Tomem Cruisem i Emily Blunt. Znany też jako „Dzień świstaka” z kosmitami, egzoszkieletami i karabinami. Ten tytuł zadowoli każdego, kto szuka czegoś krótkiego, ale intensywnego, bo akcja gna tutaj na złamanie karku. Nie ma czasu na przerwę i refleksję nad wydarzeniami, ale nie odbija się to negatywnie na głębi tożsamości głównego bohatera. Keiji zmienia się na naszych oczach z trudnego do polubienia amatora w eksperta od uśmiercania obcych, który po każdej przywracającej go do życia pętli nosi coraz cięższy bagaż doświadczeń na barkach. Nawet jeżeli jego towarzysze wracają do życia, to oglądanie ich śmierci dziesiątki razy pozostawia rysę na psychice. Znakomite są do tego rysunki Takeshiego Obaty, znanego również z „Bakumana” i przede wszystkim z „Death Note”.
All you need is kill – Na Skraju Jutra #01
オール・ユー・ニード・イズ・キル
Kolejny poranek, dzień przed bitwą. I znów. I jeszcze jeden…
W niedalekiej przyszłości ludzkość musi stawić czoła inwazji śmiertelnie niebezpiecznych mimików. Keiji Kiriya, młody, niedoświadczony żołnierz, trafia do bazy Kotoiushi na południu Japonii, gdzie z niewiadomych przyczyn wpada w pętlę czasową. Za każdym razem, gdy ginie, wraca do tego samego punktu w czasie.
Czy uda mu się przetrwać? Jaką rolę odegra Rita Vrataski, najlepszy żołnierz w dziejach ludzkości? Ile jeszcze razy przyjdzie Keijiemu przeżyć własną śmierć?
46. Mąż mojego brata (Studio JG) / Scenariusz i rysunki: Gengoroh Tagame
To nie jest kolejne „boys love”, gdzie doskonale piękni młodzi mężczyźni przełamują nieśmiałość, by odkryć wielką miłość. Kanadyjczyk Mike Flanagan to rosły, brodaty mężczyzna, który przybywa do Japonii, by poznać Yaichiego, samotnego ojca, a także brata bliźniaka jego niedawno zmarłego męża. Nie ma w tym ani naiwnego romantyzmu, ani ordynarności, jest za to fascynujące zderzenie kultur i wyjątkowe relacje pomiędzy trojgiem głównych bohaterów – ojcem, córką i nieznajomym, który powoli staje się ich rodziną. Autor Gengoroh Tagame jest znany z mang o tematyce homoseksualnej. Tworzy je od lat 80., ale dopiero w „Mężu mojego brata” zerwał z elementami pornograficznymi, co przyniosło mu międzynarodową popularność i prestiżową nagrodę Eisnera.
Mąż mojego brata #01
Otōto no Otto / 弟の夫
Yaichi jest ojcem samotnie wychowującym córkę Kanę. Pewnego dnia na progu jego domu pojawia się Mike Flanagan, mąż jego zmarłego przed miesiącem brata bliźniaka. Wizyta tego niezwykłego gościa jest dla gospodarza niezręczna z wielu powodów. Mike to chłop jak dąb, Kanadyjczyk o usposobieniu zdecydowanie zbyt bezpośrednim jak na japońskie standardy, a jakby tego było mało – gej. Biorąc pod uwagę, że Yaichi nie kontaktował się z bratem przez ostatnie dziesięć lat, mężczyzna zupełnie nie wie jak rozmawiać z nowo poznanym szwagrem. Tego problemu nie ma natomiast mała Kana. Z miejsca akceptuje nowego wujka i bezceremonialnie proponuje, żeby podczas pobytu w Japonii zamieszkał w ich domu. Czy Yaichi zdoła przełamać swoje uprzedzenia i zaakceptować Mike’a, a także dowiedzieć się, jakim naprawdę człowiekiem był jego własny brat?
Oto ciepła, słodko-gorzka opowieść o radzeniu sobie ze stratą, a także o barierach, jakie budują krzywdzące stereotypy. A przede wszystkim o tym, jak niewiele trzeba, żeby je zburzyć.
45. Balsamista (Hanami) / Scenariusz i rysunki: Mitsukazu Mihara
Balsamista Shinjiro to postać pod wieloma względami przypominająca Śmierć z wizji Neila Gaimana. Jest do niej podobny nie tylko ze względu na bladą skórę i czarną czuprynę, ale również w postrzeganiu umierania nie jako końca życia, tylko jego części. Trudno wskazać mangę, która z większą czułością i empatią mierzyłaby się z tematem żałoby i odchodzenia. Akcji właściwie nie tutaj ma, fabuła jest prosta, ma epizodyczny charakter i drepcze w miejscu, ale emocje są tak intensywne, że po tych zaledwie siedmiu tomach pozostaje duży niedosyt. Powinny sięgnąć po ten tytuł szczególnie te osoby, które same mierzą się z utratą kogoś bliskiego.
Balsamista #1
Shigeshoushi
„Balsamista” to opowieść o śmierci, a raczej o tym, co czują ludzie, kiedy odchodzi, ktoś bliski. Smutek, żal, rozgoryczenie te bolesne doświadczenia ciężko jest opisać. Balsamowanie zwłok daje żyjącym możliwość pożegnania się i pomaga w zachowaniu jak najlepszych wspomnień o zmarłym.
Dla Mamiya Shinjiro bycie balsamistą to coś więcej niż praca. Wdzięczność rodzin zmarłych i poczucie robienia czegoś ważnego to pozytywne strony tego zawodu. Jednakże jest jeszcze aspekt negatywny wynikający z codziennego obcowania ze śmiercią…
W 2007 roku na podstawie komiksu Balsamista powstał serial telewizyjny, który wyemitowała telewizja TV Tokyo.
44. Initial D (J.P.Fantastica) / Scenariusz i rysunki: Shuichi Shigeno
Mogłoby się wydawać, że temat ulicznych wyścigów został wyczerpany przez serię „Szybcy i wściekli”, w końcu od nielegalnych zawodów dotarliśmy do gnania cudacznymi pojazdami po tafli lodu, spod której wynurza się łódź podwodna. Ukazująca się oryginalnie w latach 1995-2013 (a w Polsce od 2022 roku) seria „Initial D” choć punkt wyjściowy ma podobny, rozwija się jednak w zupełnie innym kierunku. Shigeno z tomu na tom zamiast pokazywać coraz więcej i w bardziej wybuchowy sposób, stara się równoważyć zawrotną akcję z osobistymi, wiarygodnymi historiami. To nie jest manga o sportowych samochodach i pozbawionych tożsamości kierowcach, opowiada o ludziach z krwi i kości.
Initial D, tom 01
Inisharu Dī / 頭文字D イニシャルD
Osiemnastoletni Takumi Fijiwara to syn sprzedawcy tofu, który pracuje dorywczo na stacji benzynowe razem se swoim przyjacielem Itsukim. Choć w przeciwieństwie do niego Takumi nie zna się na samochodach, starszy kolega z pracy zabiera obu chłopaków na wyścig uliczny swojego teamu – Akina speed stars. Na miejscu czekają na nich jednak przedstawiciele Akadi red suns, któremu przewodzą znani ze swojej techniki jazdy bracia Takahashi.
Nikt jeszcze nie wie, że wyzwanie rzucone ścigantom z góry Akina da początek legendzie driftu!!!
43. Crying Freeman (J.P.Fantastica) / Scenariusz: Kazuo Koike, rysunki: Ryoichi Ikegami
W połowie lat 90. ubiegłego wieku Christophe Gans (znany między innymi z jednej z najbardziej udanych ekranizacji gier wideo w historii – „Silent Hill” z 2006 roku) wyreżyserował film, który w Polsce ukazał się pod tytułem „Wybrany” i szturmem wziął wypożyczalnie kaset wideo. Mało kto zdawał sobie wówczas sprawę z tego, że materiał źródłowy stanowiła manga „Crying Freeman”, a ta po raz pierwszy ukazała się w Polsce również w 2006 roku i niedawno wreszcie doczekała dodruku. Co ciekawe, to ekranizacja wydaje się bardziej przerysowana i efekciarska, skierowana raczej do młodszej publiczności. Komiks jest zdecydowanie bardziej ponury i brutalny, a niektóre ze scen z pogranicza gore i erotyki tak dosadne, że niewielu reżyserów miałoby odwagę przenieść je na ekrany.
Crying Freeman #01
クライングフリーマン
Japończyk, który został mordercą chińskiej mafii „Hundred Eight Dragon”. Jego pseudonim to Crying Freeman. Dlaczego po każdym zabójstwie po jego polikach spływają łzy? Za tym dziwnym pytaniem kryje się zdumiewająca i mroczna historia młodego mężczyzny o imieniu Yo i pięknej kobiety – Emu. Przed Wami kolejny przebój mistrza „poważnej kreski” – Ryoichi’ego Ikegami, którego styl mieliście okazję poznać podczas lektury innego jego przeboju – mangi Heat, która ukazała się niedawno nakładem wydawnictwa JPF. Crying Freeman znany jest także z wyświetlanego w telewizji filmu Wybrany, będącego adaptacją tej mangi.
Mistyczny świat chińskiej mafii i japońskiej jakuzy, w którym przede wszystkim stawiana jest lojalność do zwierzchników. Wojny gangów i pojedynki zabójców oraz uczucie wyrastające na tym nieprzyjaznym gruncie, to główne atuty tej opowieści! Przemoc i seks, miłość i śmierć – po prostu kawał dobrej sensacji!
42. Gantz (Kotori) / Scenariusz i rysunki: Hiroya Oku
Trochę się na polskie wydanie „Gantz” naczekaliśmy, w końcu jednak – prawie dokładnie ćwierć wieku po publikacji pierwszego rozdziału w Japonii – jedna z najpopularniejszych mang w historii trafiła nad Wisłę. Zagadka, akcja, specyficzne dla japońskiego komiksu, frywolne podejście do nagości i osobliwe poczucie humoru – to wszystko jest tutaj wymieszane w idealnych proporcjach, ale służy nie tylko rozrywce. Hiroya Oku pokazuje przez ten pryzmat skłonność człowieka do krzywdzenia innych i cynizm współczesnych społeczeństw, co niestety okazuje się nie tracić na aktualności.
Gantz, tom 01
GANTZ / ガンツ
Dwaj nastolatkowie, Kei i Masaru, tracą życie podczas próby ratowania pijanego mężczyzny spod kół nadjeżdżającego pociągu. Wkrótce potem budzą się w obcym mieszkaniu wśród innych niedawno zmarłych osób. Na miejscu wita ich enigmatyczna czarna kula, która przekazuje im broń oraz specjalne kombinezony, po czym zleca likwidację obcych istot przebywających w świecie ludzi. Jak poradzą sobie w tak niecodziennej sytuacji i czy ich misja kiedykolwiek dobiegnie końca?
Tomik również w twardej oprawie (w ograniczonym nakładzie, odpowiadającym liczbie zamówień w sklepie wydawcy). Polskie wydanie na podstawie 18-tomowego wydania japońskiego.
41. Pakt z morzem (Kotori) / Scenariusz i rysunki: Satoshi Kon
Satoshi Kon znany jest przede wszystkim jako reżyser anime i to jeden z najbardziej utytułowanych w historii. To on stoi za „Perfet Blue”, „Rodzicami chrzestnymi z Tokio” czy „Papriką”. Mang opublikował niewiele, bo tylko trzy, a po wydaniu prze Kotori „Paktu z morzem” w czerwcu tego roku wszystkie są już w Polsce dostępne. Streszczenie fabuły do opowieści o miasteczku, do którego zagląda syrena i zamieszkujących go złych ludziach próbujących uczynić z niej atrakcję turystyczną z jednej strony jest adekwatne, z drugiej nieuczciwe. Nastrój, tajemniczość i sposób ukazania postaci dalekie są od disneyowego standardu. To pięknie narysowana współczesna baśń, w której także starsza publiczność odnajdzie wiele dla siebie.
Pakt z morzem
Kaikisen / 海帰線
Legenda głosi, że w zamierzchłych czasach rybacy zawarli pakt z syreną: w zamian za troskliwą opiekę nad jej jajem morze obdarzy ich obfitymi połowami.
Jak potoczą się losy cichego, sennego miasteczka, kiedy komercja stanie na drodze tradycji, a chęć wzbogacenia się uczyni z syreniego jaja lokalną atrakcję turystyczną?
40. Battle Angel Alita (J.P.Fantastica) / Scenariusz i rysunki: Yukito Kishiro
Mangowy klasyk z końcówki ubiegłego stulecia, który nigdy nie doczekał aż tak dużej popularności, jak „Akira” czy „Berserk”, a kiepska hollywoodzka ekranizacja Roberta Rodrigueza sprzed kilku lat zdecydowanie nie pomogła. Fabuła kręci się wokół motywu popularnego w literaturze cyberpunkowej, podejmowanego również w znacznie bardziej znanym „Ghost in the Shell” (czy maszyny mogą mieć tożsamość?), ale Kishiro ukazał go w wyjątkowo surowy, brudny i mroczny sposób. W trakcie lektury często zamiast zastanawiać się nad ludzkimi cechami maszyn, można zachodzić w głowę, dlaczego sami siebie jesteśmy gotowi w tak bestialski sposób dehumanizować.
Battle Angel Alita, tom 01
Gannm / 銃夢
NOWE, EKSKLUZYWNE WYDANIE:
-wielki format B5 (18,4cm x25,6cm)
-kolorowe strony
-nowe tłumaczenie
Jak wiadomo, na złomowisku znaleźć można przeróżne cuda. Doktor Ido może jednak uważać się za wyjątkowego szczęściarza – pewnego dnia bowiem w stercie rupieci znajduje szczątki dziewczyny-cyborga. Zabiera ją do domu, daje nowe ciało, pomaga powrócić do normalnego funkcjonowania po zupełnej niemal utracie pamięci… i wszystko byłoby jak w dobrej futurystycznej bajce, gdyby nie fakt, że dobre futurystyczne bajki nie istnieją. Pewnego dnia okazuje się, że Alita – takie imię nadał dziewczynie Ido – posiada zdolności przewyższające nawet najwyższej klasy roboty bojowe…
Komentarz, który najczęściej chyba pojawia się wśród tych, którzy przeczytali „Alitę”, to po prostu: „kawał dobrej mangi!”. Ta historia spod znaku cyberpunk ma już stałe miejsce na liście żelaznej klasyki gatunku, doczekała się wersji animowanej, kontynuacji (o podtytułach „Last Order” i „Mars Chronicle”) i filmu aktorskiego (premiera w roku 2018)
Brutalna i zabawna, romantyczna i zaskakująca, a przede wszystkim – wciągająca jak diabli. Opowieści o pancernej pannie młodej nie da się chyba nie lubić.
39. Spy x Family (Waneko) / Scenariusz i rysunki: Tatsuya Endo
To niepodważalnie jest shounen – roi się tutaj od widowiskowych scen akcji, a główni bohaterowie muszą się mierzyć z coraz trudniejszymi przeciwnikami. Otoczka jest jednak oryginalna, bo szpieg i płatna zabójczyni dla przykrywki opiekują się dzieckiem o telepatycznych zdolnościach, mimo że jedno ma drugie za zwykłego cywila, a w dodatku akcję osadzono w mieście zainspirowanym Berlinem okresu zimnej wojny. Samo w sobie jest to na tyle nietypowe, że ma szansę zainteresować każdego, niezależnie od wieku, ale warto sięgnąć po tę mangę szczególnie wtedy, jeżeli jest się rodzicem. Z wielką czułością i empatią ukazuje trudy, z którymi na co dzień mierzą się nie tylko ojciec i matka, ale także dziecko próbujące pojąć skomplikowane reguły dorosłego świata. „Spy x Family” to nienaiwna szpiegowsko-familijna manga pełna ciepła i zaskakująco bezpardonowych scen walk. Rzadki dowód na to, że jak coś jest dla każdego… to faktycznie takie może być.
Spy x Family #01
Supai famirī / スパイファミリー
Wybitny szpieg o pseudonimie ,,Zmierzch” musi założyć rodzinę, by zinfiltrować pewną szkołę. Nie wie jednak, że adoptowana córka potrafi czytać w myślach, a świeżo poślubiona żona to płatna zabójczyni! Przed Wami trzymająca w napięciu komedia o wyjątkowej rodzinie z sekretami, na drodze której pojawią się rozmaite niebezpieczeństwa, takie jak na przykład egzaminy wstępne!
38. Golden Kamuy (Kotori) / Scenariusz i rysunki: Satoru Noda
Weteran rosyjsko-japońskiej wojny zapuszcza się w dzikie rejony Hokkaido w poszukiwaniu złota – zanosi się na komiks przygodowy osadzony w nietypowych realiach, ale „Golden Kamuy” to znacznie więcej. Satoru Noda zgłębił tradycje, zwyczaje, a nawet język ludu Ajnów, podejmując przy tym tematy moralności, poczucia winy i honoru. Wykonał tytaniczną pracę, tworząc dopracowany w każdym detalu kontekst fabularny między innymi dla scen akcji wyglądających jak wyjęte wprost z filmów Jackiego Chana. Nie zapomniał jednak o najważniejszym – postaciach z krwi i kości. Wyjątkowych i niepowtarzalnych, na losach których czytelnikom będzie zależało.
Golden Kamuy, tom 01
Gōruden Kamui / ゴールデンカムイ
Jest początek XX wieku. Saichi Sugimoto, weteran wojny rosyjsko-japońskiej zwany Nieśmiertelnym, walczy o przetrwanie w dzikich rejonach Hokkaido podczas powojennej gorączki złota. Kiedy przypadkiem dowiaduje się o tajemniczym skarbie Ajnów, niewiele myśląc, wyrusza na niebezpieczną wyprawę. Lecz nie tylko on pragnie tego złota. Podczas poszukiwań będzie musiał zmierzyć się ze zbiegłymi z więzienia przestępcami, bezwzględnymi żołnierzami i nieprzychylnymi warunkami północnej dziczy. Czy wiara we własne szczęście oraz pomoc ajnuskiej dziewczyny Asirpy pomogą mu przeżyć?
37. Biomega (J.P.Fantastica) / Scenariusz i rysunki: Tsutomu Nihei
Postapokaliptyczny świat zamieszkały przez żywe trupy i samotnego śmiałka poszukującego lekarstwa dla ludzkości – niby nic nowego, ale Tsutomu Nihei nie raz dowodził, że nawet na bazie prostego tematu jest w stanie zrobić coś wyjątkowego (chociażby w kultowym „Blame!”). Wyjątkowy jest tutaj przede wszystkim nastrój – przypomina cyberpunkową estetykę, ale w wydaniu po końcu świata, co podkreślają ponure, gęsto cieniowane rysunki, w które można się wpatrywać godzinami. Może treść nie jest szczególnie oryginalna, ale „Biomega” to jeden z najpiękniejszych armagedonów, jakie kiedykolwiek narysowano.
Biomega, tom 01
バイオメガ / Baiomega, t. 1-2
W tej przerażającej wizji przyszłości Tsutomu Niheia, wirus N5S rozprzestrzenił się po ziemi, zamieniając większość populacji w stworzenia przypominające żywe trupy.
Agent Toha – Zoichi Kanoe, z pomocą komputerowej sztucznej inteligencji Fuyu, wbudowanej w jego motocykl, poszukuje klucza do wybawienia ludzkości.
Przygotuj się na niesamowitą podróż – na świat BIOMEGA, gdzie surrealistyczne krajobrazy i walka z wypaczającym umysł złem są na porządku dziennym.
Tomik również w twardej oprawie (w ograniczonym nakładzie, odpowiadającym liczbie zamówień w sklepie wydawcy).
36. Ziemia i jej obroty (Waneko) / Scenariusz i rysunki: Uoto
O tym tytule zrobiło się nad Wisłą głośno bardzo szybko, bo przecież nieczęsto mangacy na czas i miejsce akcji wybierają piętnastowieczną Polskę. Co ciekawego działo się wtedy u nas? Mikołaj Kopernik odkrywał astronomię i zdobywał wiedzę, która pozwoliła mu „wstrzymać Słońce, ruszyć Ziemię”. Na jego biografii bazują losy fikcyjnego Rafała, który ma twardy orzecha do zgryzienia – zgłębiać tajniki zakazanej nauki narażając siebie na śmierć czy wieść spokojne, pobożne, ale pozbawione celu życie? Uoto nie jest może mistrzem rysunku, nadrabia za to sprawnym połączeniem powieści historycznej z osobistą perspektywą kilku bohaterów i zaskakującymi zwrotami w ich trudnej krucjacie ku prawdzie.
Ziemia i jej obroty, tom 01
Chi: Chikyū no Undō ni Tsuite / ―地球の運動について―
Polska, XV wiek. Czas, kiedy nauka i wiara wzajemnie się wykluczały, a każdy kto myślał inaczej niż nakazywała doktryna Kościoła musiał liczyć się z groźbą śmierci na stosie. Jednak dla niektórych dążenie do poznania prawdy o otaczającym nas wszechświecie jest silniejsze, niż strach przed śmiercią!
Tomik również w twardej oprawie (w ograniczonym nakładzie, odpowiadającym liczbie zamówień w sklepie wydawcy). Polskie wydanie na podstawie 4-tomowego wydania japońskiego.
Historia luźno oparta na życiu Mikołaja Kopernika.
35. Morderca w mojej głowie (Studio JG) / Scenariusz: Hajime Inoryuu, rysunki: Shouta Itou
Jedna z tych historii, gdzie główny bohater mierzy się z konsekwencjami swoich czynów, mimo że nie pamięta dopuszczenia się ich. Walczy sam ze sobą, by uzupełnić luki, a czytelnicy zostają zaproszeni do rozgryzania zagadki razem z nim. Podobne pomysły w kinie były realizowane wielokrotnie (dość wspomnieć „Memento” czy „Zakochanego bez pamięci”), ale format komiksowy ma tę przewagę, że nie jest ograniczony długością metrażu. Twórcy korzystają z tego atutu z rozmachem, tworząc zawiłą, niespiesznie rozwijającą się intrygę naszpikowaną zwrotami akcji. Nie dość, że „Morderca w mojej głowie” to jeden z ciekawszych japońskich thrillerów psychologicznych, to jeszcze został fenomenalnie narysowany. Itou słusznie postawił na realizm, przywiązując dużą wagę do mimik i zręcznie balansując pomiędzy przestrzennymi kadrami z niemal całkowicie białym tłem a bardzo szczegółowymi i gęstymi w scenach wymagających zwiększenia napięcia. Z jednej strony chciałoby się tę historię pochłonąć jak najszybciej, z drugiej trudno się oprzeć robieniu przerw na podziwianie jej oprawy graficznej.
Morderca w mojej głowie #01
Shinai naru boku e satsui o komete / 親愛なる僕へ殺意をこめて
Eiji Urashima to nieporadny, nieśmiały wobec kobiet student. Pewnego dnia ku swojemu wielkiemu zdziwieniu budzi się u boku ślicznej koleżanki z uczelni. Okazuje się, że zaczęli ze sobą chodzić, po tym jak Eiji pobił osiłka, który zaczepił dziewczynę. Problem w tym, że chłopak nic z tego nie pamięta. A konkretniej – nic z ostatnich trzech dni.
Tymczasem w mieście zaczyna dochodzić do brutalnych morderstw, które do złudzenia przypominają styl zmarłego przed kilkunastu laty seryjnego mordercy. Czy to możliwe, aby te dwie sprawy miały ze sobą coś wspólnego? A może to tylko paranoja Eijiego wywołana faktem, że luki w jego pamięci zaczynają mu się zdarzać coraz częściej…
34. Yotsuba! (Kotori) / Scenariusz i rysunki: Kiyohiko Azuma
Kolejna manga, która niby jest shounenem, bo ukazuje się w skierowanym do młodych mężczyzn magazynie „Dengeki Daioh”, a jednak jej treść powinna zainteresować także osoby dorosłe. Zwłaszcza te, które mają dzieci. Główna bohaterka to tytułowa Yotsuba Koiwai, pięciolatka z osobliwym spojrzeniem na świat, dla której zwyczajne przedmioty codziennego użytku czasami stanowią trudne do rozszyfrowania zagwozdki. Z tego wynikają liczne wątki komediowe, ale pojawiają się również bardziej wzruszające i ciepłe, związane z relacjami z przybranym ojcem czy nowymi sąsiadami. Warto po ten tytuł sięgnąć nie tylko po to, by przypomnieć sobie, jak naiwnie patrzyliśmy kiedyś na świat, ale także po to, by dać trochę więcej luzu małemu człowiekowi z własnego otoczenia.
Yotsuba! #01
Yotsubato! / よつばと!
Jestem Yotsuba. Przyjechałam z tatusiem do takiego jednego miasta i zamieszkałam w nowym domku. Obok mieszka Ena, Asagi i Fuuka, która nie jest ładna, ale Jumbo mówi, że to nieprawda. Jumbo to przyjaciel tatusia. Jest taaaki wieeelki! Jak góra Fuji. I silny. Nosił telewizor, który dostaliśmy od sąsiadek, i nawet się nie spocił. Jumbo umie łapać cykady. Nauczył mnie i Enę, jak to się robi. A jak była burza, to poszłam się bawić na dwór. Tatuś nie mógł wyjść, bo nie miał kaloszy. Ale i tak było fajnie. Kooonieeec!
33. Metamorfozy (Studio JG) / Scenariusz i rysunki: Kaori Tsurutani
Jeszcze jedna obyczajowa manga skierowana niby do nastolatków, a faktycznie odpowiednia również dla dorosłych, a nawet dla osób starszych. Główną bohaterką jest młoda duchem siedemdziesięciopięcioletnia wdowa, której ciekawość nakazuje sięgnąć po komiks boys love. Kiedy zaczyna się wciągać w pozycje tego rodzaju i przychodzić do księgarni po więcej, przy okazji odkrywa prawdziwą przyjaźń po zapoznaniu się z siedemnastoletnią pracowniczką sklepu. Nie dość, że przyglądanie się, jak wspólne hobby potrafi łączyć pokolenia w czasach, kiedy marketingowcy próbują wciskać nam przeróżne produkty na siłę, dzieląc na boomerów, milenialsów, zetki, alfy i tak dalej, to jeszcze oszczędne, rysowane nieco „niechlujnie” kadry same w sobie kipią od emocji.
Metamorfozy #01
Metamorphose no Engawa / メタモルフォーゼの縁側
Yuki Ichinoi to 75-letnia kobieta, której po śmierci męża szczególnie zaczęła doskwierać samotność. Pewnego dnia podczas wizyty w księgarni jej wzrok przykuwa manga z gatunku boys’ love. Wiedziona ciekawością kupuje tomik, co nie umyka uwadze Urary Sayamy, nieśmiałej nastolatki, która pracuje w sklepie. Jako że sama jest wielką fanką yaoi, zaczyna rozmawiać ze starszą panią na temat swojego hobby. Jak się okazuje, dziewczynę i staruszkę łączy o wiele więcej, niż mogłoby się wydawać…
Oto ciepła i ujmująca opowieść o niezwykłej przyjaźni, która pokonuje bariery pokoleń, a także dowód, że na nowe zainteresowania nigdy nie jest za późno.
32. Ikigami (Hanami) / Scenariusz i rysunki: Motoro Mase
Koncept społeczeństwa wymuszającego na jednostce poświęcenie w okrutny i brutalny sposób po to, by świeciła przykładem eksplorowano wielokrotnie – w „Battle Royale” Kinjiego Fukasaku, bliźniaczo podobnych „Igrzyskach śmierci” czy niedawnej ekranizacji „Wielkiego marszu” według pomysłu Stephena Kinga. „Ikigami” ma jednak tę przewagę nad każdym z tych tytułów, że do zagrożonej grupy może się zaliczać niemal każdy, dzięki czemu łatwiej przychodzi identyfikowanie się z poszczególnymi postaciami. Potencjalne ofiary to wszyscy w wieku od osiemnastu do dwudziestu czterech lat, a cichym zabójcą jest wszczepiana w podstawówce nanokapsułka, która może, ale nie musi się aktywować. Widmo śmierci ma za zadanie motywować do działania, ale tak intensywna walka z prokrastynacją – w dodatku sformalizowana prawnie – wydaje się sporą przesadą. Nie ma w tej wizji bezpiecznego dla postronnych osób odludzia, walk na bronie wszelkiej maści i rywalizacji o wygraną. Jest realizm i autentyczny ludzki dramat.
Ikigami #01
イキガミ
„Dekret o nieustannym rozwoju kraju” – wspomaga wzrost gospodarczy oraz zmniejsza przestępczość, a jednocześnie pomaga zrozumieć, jak wielkim dobrem jest życie. Koszty, jakie ponosi naród są niewspółmiernie niskie w porównaniu z korzyściami. Czy można nazwać wysoką ceną to, że jeden na tysiąc obywateli w wieku 18-24 lat jest uśmiercany przez eksplozję krążącej w jego ciele nanokapsuły? Oczywiście każdy może mieć swoje zdanie na ten temat, ale jedynie krzywomyśliciele uznają to prawo za złe.
Główny bohater, Fujimoto, pełni honory doręczyciela „Ikigami” – „Zawiadomień o śmierci”. Nie jest to łatwa praca, bo nie każdy jest gotów pogodzić się z przeznaczeniem. Niektórzy ludzie chcą jeszcze coś zmienić zanim umrą. Czy wystarczą im 24 godziny?
Motoro Mase urodził się w 1969 roku w prefekturze Aichi. Tam również ukończył studia na Akademii Sztuk Pięknych i Muzyki. Następnie przez cztery lata pracował w branży elektronicznej. Porzucił jednak posadę i kontynuował edukację w Londynie, gdzie w szkole filmowej zgłębiał swoją wiedzę z zakresu pisania scenariuszy. W 1998 roku za komiks AREA otrzymał główną nagrodę dla debiutantów w konkursie organizowanym przez czołowe japońskie wydawnictwo Shogakukan. W 2005 rozpoczął pracę nad serią Ikigami, która, oprócz światowego uznania, przyniosła mu w 2010 nominację do prestiżowej nagrody Fauve d`Or (nagroda dla najlepszego albumu) na Międzynarodowym Festiwalu Komiksu w Angouleme. Komiks doczekał się również filmowej adaptacji.
31. Claymore (J.P.Fantastica) / Scenariusz i rysunki: Norihiro Yagi
Znowu niby shounen, a faktycznie pozycja dla szerszego grona odbiorców. Tym razem jednak długo wydaje się, że nie będzie tutaj niczego poza silną dziewczyną z wielkim mieczem szlachtującą potwory i szukającą zemsty za zabójstwo swojej mentorki. Sztampa, nawet jeżeli pod względem rysunków imponująca. Im jednak dalej, tym te z pozoru proste postacie zaczynają zyskiwać większą głębie. Ich historie, dążenia, konflikty okazują się wielowymiarowe, a jak dorzucić do tego inspirowany średniowieczną Europą świat zanurzony w mroczny fantasy, to szybko okazuje się, że znajdą tutaj coś dla siebie nie tylko nastoletni fani „Hobbita”, ale też dorośli odbiorcy „Gry o tron”.
Claymore, tom 01
Kureimoa / クレイモア, t. 1-3
W świecie, w którym potwory zwane Yoma żerują na ludziach i ukrywają się wśród nich, jedyną nadzieją ludzkości jest nowy gatunek wojowniczek zwany Claymore.
Pół ludzie, pół potwory, srebrnookie zabójczynie posiadają nadprzyrodzoną siłę, ale są skazane na walkę ze swoimi dzikimi impulsami lub całkowitą utratę człowieczeństwa.
Tomik wydany również w twardej oprawie (w ograniczonym nakładzie, odpowiadającym liczbie zamówień w sklepie wydawcy).
30. Wyroki Marii (Waneko) / Scenariusz: Kazuki, rysunki: Junto Kamejima
Po śmierci gnębionego przez rówieśników syna, tytułowa Maria zatrudnia się jako pielęgniarka w szkole, do której uczęszczał. Jak nie trudno się domyślić, zamiary ma dokładnie odwrotne niż wskazywałaby na to nowa funkcja… Dzięki wysokiemu stopniowi desperacji i determinacji głównej bohaterki oraz realizmowi stosowanych przez nią metod, „Wyroki Marii” przypominają słynną trylogię zemsty Park Chan-wooka. Nawet jednak koreański reżyser nie posuwał się do aż tak przytłaczającego ukazywania okrucieństwa, tortur i przemocy. Wszystko to służy jednak temu, co powinno być celem każdej historii o zemście – satysfakcji po wyrównywaniu rachunków. To nie tylko jedna z ciekawszych mang dla dorosłych, ale też jedna z tych skierowanych wyłącznie do osób o nerwach ze stali.
Wyroki Marii #01
Maria no Danzai / 聖母の断罪
Prześladowany młody chłopak ginie, ale sprawcy tej tragedii pozostają bezkarni. Zrozpaczona matka zrobi WSZYSTKO, aby winni śmierci jej syna zapłacili za swoje czyny…
Czy macie dość silne nerwy, aby towarzyszyć Marii w jej misji?
Tylko dla dorosłych.
29. Starszy pan i kot (Waneko) / Scenariusz i rysunki: Umi Sakurai
Ponownie manga dla dorosłych w przebraniu shounena. Z początku wydaje się, że drugi z tytułowych bohaterów jest tym głównym, a jego kocie przygody będą krótkimi, komediowymi epizodami. Im jednak dalej, tym perkaty kot Fukumaru i jego zabawne losy zaczynają silniej kontrastować z codziennością jego właściciela – owdowiałego pianisty, który kiedyś nagrywał albumy i występował w wielkich salach koncertowych, a teraz próbuje stanąć na nogi po tragedii jako szkolny nauczyciel muzyki. Niewinne żarciki w stylu kultowego „Cześć, Michael” niespodziewanie przeobrażają się we wzruszająca opowieść o radzeniu sobie ze stratą.
Starszy pan i kot #01
Ojisama to Neko / おじさまと猫
Był sobie kot, który bardzo długo mieszkał w sklepie zoologicznym. Z dnia na dzień jego cena spadała, a mimo to nikt nie zwracał na niego uwagi. Zwierzak stracił już nadzieję, lecz wtedy na jego drodze stanął pewien pan.
To, co powiedział, odmieniło kocie życie. Oto przepiękna opowieść o panu i kocie, którzy pragnęli miłości.
28. Gannibal (Studio JG) / Scenariusz i rysunki: Masaaki Ninomiya
Ojciec zostaje przeniesiony do nowej pracy gdzieś na odludzi i zabiera ze sobą rodzinę, ale sielanka szybko zostaje przerwana przez tajemnicze, groźne wydarzenia… To znany schemat, chociażby za sprawą „Lśnienia” Stanleya Kubricka, ale w „Gannibal” wraca w autorskiej wizji z jeszcze silniejszym elementem horrorowym i pełną napięcia atmosferą. Fabuła przypomina nieco „Shiki” Fuyumi Ono, ale zamiast wampirów po cichu wykańczających mieszkańców niewielkiej wioski, tutaj mamy kanibali. W odróżnieniu od „Shiki”, w „Gannibalu” nie występują w dodatku postacie z barwnymi fryzurami, przypominające stereotypowych przedstawicieli shounenów. Są wiarygodne i pod względem rysunku, i tożsamości osoby z krwi i kości, dzięki czemu łatwo przychodzi zawieszenie niewiary. Wszystko, co się tutaj dzieje wydaje się na tyle prawdopodobne, że nie raz włos jeży się na głowie.
Gannibal #01
Gannibaru / ガンニバル
Policjant Daigo Agawa zostaje przeniesiony do położonej w samym sercu gór wioski Kuge, gdzie przeprowadza się wraz z żoną i córeczką. Choć jego poprzednik zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach niedługo po tym, jak zaczął oskarżać miejscowych o akty kanibalizmu, sielankowa atmosfera prowincji sprawia, że mężczyzna nie chce dać wiary tym zarzutom. Wkrótce jednak w okolicy zaczyna dochodzić do niepokojących zdarzeń. Czy to możliwe, żeby mieszkańcy wioski naprawdę pożerali ludzi…?
27. Basilisk (J.P.Fantastica) / Scenariusz i rysunki: Masaki Segawa
„Basilisk” to historyczna manga z wydarzeniami osadzonymi w Japonii początków siedemnastego wieku. Nie ma tutaj szczególnie zawiłej, wielowątkowej fabuły, są za to emocje i widowiskowe sceny walk pomiędzy dwoma zwaśnionymi klanami ninja, z których wyłoniony ma zostać spadkobierca tronu po szogunie Ieyasu Tokugawie. Całe szczęście polska wersja ukazała się w powiększonym formacie, bo jest na czym zawiesić oko. Segawa każdy kadr narysował z ogromnym pietyzmem, z jednej strony zachwycając przemyślanymi choreografiami pojedynków, z drugiej przedstawionymi z wyjątkową pieczołowitością plenerami. Dla fanów „Ninja Scroll” pozycja obowiązkowa.
Basilisk, tom 01
Basilisk: Kouga Ninpou-chou / バジリスク
Historia opowiada o waśni pomiędzy dwoma klanami ninja – Iga oraz Kōga. Kiedy wnuk shōguna Tokugawa Ieyasu obejmuje tron, rozpoczyna się śmiertelna rywalizacja między dziesiątką elitarnych wojowników reprezentujących każdą z wiosek. Shōgun zapisuje dwa zwoje nazwiskami wojowników, każda z wiosek dostaje zwój z nazwiskami ninja z wioski przeciwnej. Tylko śmierć wszystkich członków wrogiego klanu może zaprowadzić pokój między wioskami. Kiedy ninja ginie nazwisko zostaje skreślone krwią.
Każdy z wojowników posiada zdolności niemożliwe do osiągnięcia przez zwykłych zjadaczy chleba. Każda z technik, jakimi dysponują jest widowiskowa i śmiercionośna.
Komiks ufundowany w zbiórce crowdfundingowej.
26. Heat (J.P.Fantastica) / Scenariusz: Buronson, rysunki: Ryoichi Ikegami
Tatsumi Karasawa to oszczędny w okazywaniu emocji twardziej, który pewnego dnia pojawia się w Shinjuku i zaczyna wykrajać dla siebie coraz większy kawałek tortu na terenie zarządzanym przez yakuzę. Charyzmatyczny, odważny i tajemniczy – jest jedną z tych postaci, których magnetyzm nie pozwala oderwać od nich oczu. Osoby zainteresowane filmami z nurtu yakuza eiga będą zachwycone jego losami, pod wieloma względami przypominają takie klasyki jak „Namaszczonego do zabijania”, „Hana-bi” czy „Pogrzeb honoru”. „Heat” ma w dodatku tę przewagę, że nie musi ograniczać się do długości metrażu, dzięki czemu Buronson (znany przede wszystkim z „Pięści Gwiazd Północy”) stworzył jedne z najbardziej różnorodnych i oryginalnych postaci, jakie kiedykolwiek znalazły się w fikcyjnych historiach na temat japońskich gangsterów.
Heat #01
HEAT -灼熱-
„Jak gość mi się nie podoba, to dostaje lanie” – oto motto Tatsumi Karasawy, który nie ugnie się łatwo przed jakąkolwiek grupą przestępczą, o policji nie wspominając. Wręcz przeciwnie – to on rzuci im wyzwanie i wstrząśnie Shinjuku i Kabuki-cho, tokijskimi dzielnicami rozrywki!











