Na warsztacie #16: Paweł Mączewski
26.02.2026 06:00
W lutym 2025 r. Paweł Mączewski wdarł się przebojem na scenę niezależną komiksem WREligion, który nie dość, że doczekał się dodruku i ponownie wyprzedał, zgarnął również nominację do Komiksusa w kategorii debiut, a kilka dni temu, w tej samej kategorii, wygrał Podziemnego Kocura! Paweł rozpoczął już prace nad kontynuacją swojego dzieła i opowiada nam co nieco na jego temat.
A jeśli interesuje Was więcej informacji o WREligion i samym autorze, odsyłamy do naszego zeszłorocznego wywiadu.
Pierwsze WREligion skupiało się na pojedynku dwóch nienawidzących się wrestlerów. Wraz z kolejnymi planszami komiksu tłumaczyłem genezę konfliktu i osadzałem ją w dystopijnym świecie WRE; wykorzystałem do tego m.in. reklamy i przekazy mediów, informujące czytelników o tym, jakim koszmarem stało się życie w późnym kapitalizmie.
Jestem podekscytowany tym, że pracując nad kontynuacją ponownie staję przed zadaniem worldbuildingu. Tworzę więc świat, gdzie wrestlerzy to nowi bogowie, a wrestling jest religią. Myślę, że znalazłem ciekawy sposób, by nie zamulić ekspozycją i jednocześnie przedstawić odbiorcom, jak się sprawy mają.
WREligion 2: Book of WREvenge w większym stopniu będzie się koncentrować na zinstytucjonalizowanej religii jako rodzaju produktu, który można opakować, sprzedać i zmonopolizować nim rynek. Oczywiście w centrum tego wszystkiego ponownie znajdą się mocarni wrestlerzy – przy czym tym razem nie będą oni ograniczeni kajdanami społecznych nakazów i zakazów, jakie znamy.

Będzie zatem brutalnie, ale mam nadzieję, że nie zabraknie też powodów do śmiechu i wzruszeń. Podobnie jak za pierwszym razem, chciałbym, żeby ten komiks był nie tylko formą rozrywki, czy hołdem dla popkulturowych tropów, na jakich budowałem swoją wrażliwość, ale też zwróceniem uwagi na różne dysfunkcyjne procesy, które trawią nasz gatunek.
Historia ma na tę chwilę trzy zakończenia i sam jeszcze nie wiem, które z nich trafi do komiksu. To pozwala nie tracić mi zajawki i motywuje do szybszej pracy.
Jeżeli chodzi o sam proces twórczy, to – identycznie jak w przypadku pierwszego WRE – najpierw są szkice w ołówku, potem nakładanie tuszu, później skan, druk (żeby mieć backup) i nakładanie kolorów flamastrami, farbami, cienkopisami i czymkolwiek, co sprawi, że plansza lub kadr staną się jeszcze lepsze.
Na razie jestem na etapie szkiców kolejnych plansz i jednoczesnego tuszowania tego, czego już jestem pewien. Później wjadą kolorki. Z tej okazji dostałem urodzinowo od Łukasza Mazura przydatny upominek, w sam raz na nadciągającą burzę w świecie WRE – zestaw flamastrów podpisanych „KRWIOKAŁ Colour Palette 69”. Bardzo dziękuję Łukasz. Wspaniały człowiek, piękny umysł.
Na tę chwilę jeszcze nie potrafię określić, ile stron będzie miało WRE 2. Są dni, gdy się budzę i wiem, że muszę dorysować coś do sekwencji, która wydawała się zamknięta. Innym razem wywalam całą planszę, bo uznaję, że siada przez nią tempo akcji. Z pewnością stron będzie więcej niż w pierwszym komiksie. No i że na każdej z nich będzie moje 100 procent.
WREligion 2: Book of WREvenge
2027
I
Kolor
Miękka
170×240 mm















