Scenariusz
Rysunki
Okładka
Tłumaczenie
Piąty i ostatni tom świetnej serii kryminalnej uhonorowanej Nagrodą Eisnera. Upadają kolejno domy Trustu, Minutemani również są w rozsypce. W finałowej odsłonie serii wyjdą na jaw wszystkie sekrety i motywy działania bohaterów. Kto zwycięży w wojnie o władzę?
Autorami 100 naboi są mistrzowie komiksu amerykańskiego, obaj wyróżnieni Nagrodą Eisnera: Brian Azzarello (Wonder Woman, Joker, Strażnicy – Początek) i Eduardo Risso (Batman – Rozbite miasto, Strażnicy – Początek, Dark Knight: A True Batman Story). Komiks dla dorosłych.
Seria
Linia wydawnicza
Pochodzenie
Wydawca Polski
Wydawca Oryginalny
Data Wydania
03.2019
Wydanie
I
Druk
Kolor
Oprawa
Twarda
Format
170x260 mm
Liczba Stron
492
Cena Okładkowa
119,99 zł
EAN
9788328134225
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Pojęcie dzieła kultowego jest w dzisiejszych czasach niestety mocno wyświechtane. Zewsząd jesteśmy bombardowani sloganami o kultowych utworach, których kultowość niestety ulatnia się równie szybko jak pamięć o nich. Mam jednak głębokie przekonanie, że seria „100 naboi” w pełni zasługuje na włączenie do kanonu komiksu sensacyjno-kryminalnego, a nazwanie jej kultową nie jest w żadnej mierze stwierdzeniem na wyrost.
Jak łatwo się domyślić po wstępie, jestem usatysfakcjonowany finałem tej opowieści. Brian Azzarello dowiózł historię do końca, ani na moment nie gubiąc specyficznego charakteru swojej morderczej układanki. „100 naboi” nie kończy się w sposób oczywisty, ale też chyba nie można było oczekiwać tutaj prostych rozwiązań. Mało który bohater był tu jednowymiarowy i cała historia też do takich nie należy. Ale chyba właśnie w konstrukcji charakterów drzemie największa siła tej morderczej sagi. Trudno przejść obojętnie obok którejkolwiek z postaci, tym bardziej, że nigdy nie wiadomo do końca, co też jeszcze ma do ukrycia. Mówiąc szczerze jestem pewien, że jeszcze nie raz wrócę do tej serii właśnie po to, aby odkrywać, aby niczym wredny i upierdliwy detektyw dopatrywać się szczegółów, powiązań i wskazówek, które umknęły podczas wcześniejszej lektury.
Jeszcze raz muszę też podkreślić jak kluczowy dla powodzenia tej serii jest utrzymany przez blisko 10 lat duet twórców. To co napisał Brian Azzarello jest wyśmienite, ale charakterystyczny sznyt jaki podarował tej opowieści Eduardo Risso jest równie ważny dla jej odbioru. „100 naboi” to po prostu gangsterski majstersztyk, który zarówno na płaszczyźnie fabularnej jak i graficznej tworzy niezapomniane dzieło, które zostanie z nami na długie lata.
Nie mam wątpliwości, że „100 naboi” trzeba bezdyskusyjnie ustawić obok „Sin City” Franka Millera i „Criminal” Eda Brubakera, jako dzieła, które w swej mistrzowsko stworzonej estetyce noir stały się bezdyskusyjnie punktem odniesienia wobec innych opowieści sensacyjno-kryminalnych. To jest klasyka przez duże K, której nie wypada nie znać.