Trzeci tom opowieści o Abie Sapienie, jednym z najważniejszych agentów Biura Badań Paranormalnych i Obrony. Album składa się z opowieści zarówno o przygodach Abe’a jako funkcjonariusza Biura, jak i o jego korzeniach, które przez wiele lat pozostawały nieznane. W pierwszej historii świeżo upieczony agent zostaje wysłany na francuskie wybrzeże, aby wydobyć spod wody szczątki potężnego czarownika. Wkrótce musi stanąć do walki z wiekowym złem w postaci demonicznych mnichów. W kolejnych opowieściach Sapien znajdzie się nad nawiedzonym jeziorem, spotka wampiry z Ameryki Środkowej, pozna dzieje szalonego naukowca poszukującego przodków człowieka i przeżyje jeszcze mnóstwo innych przygód.
Twórcą pomysłu serii i jej współscenarzystą jest Mike Mignola, autor słynnego cyklu „Hellboy”. Scott Allie to zarówno redaktor, jak i scenarzysta od lat zaangażowany w tworzenia świata Hellboya. Rysunki są dziełem kilkunastu znanych autorów, którzy zapewniają różnorodne spojrzenie graficzne na postać Abe’a.
04.2022
I
Kolor
Twarda
170×260 mm
448
149,99 zł
9788328149113
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Abe Sapien: W odmętach i inne opowiesci. Gdy Hellboy zaczął mnie już trochę męczyć, zrobiłem sobie przerwę i uderzyłem w BBPO i to był naprawdę solidny powiew świeżości. Lecąc jednak z całym uniwersum według rozpiski od Egmontu, w końcu przyszedł czas na solowe historie Abe’a.
No i cóż… jest gdzieś pomiędzy.
Tom zbiera opowieści z różnych etapów służby Abe’a, więc dostajemy przekrój przez jego karierę w Biurze. Klimatycznie to wciąż ten sam świat: szaleni naukowcy, dziwne rytuały, upiory, wampiry i wszelkiej maści okultystyczne dziwactwa. Standard dla tego uniwersum. Jest ciekawiej niż w początkowych tomach Hellboya, ale jednak do energii i rozmachu BBPO trochę brakuje.
Najmocniejszym punktem są oczywiście wątki zahaczające o przeszłość tytułowego bohatera. Każdy fragment, który odsłania coś więcej o tym, kim jest Abe, sprawia, że chce się drążyć temat dalej.
Wizualnie jest bardzo różnorodnie. Czasem jest świeżo i klimatycznie, a czasem… chaotycznie. Te same postacie potrafią wyglądać zupełnie inaczej w zależności od rozdziału, więc czytanie według chronologicznej rozpiski to raczej konieczność, inaczej łatwo się pogubić.
Ogólnie? Jest dobrze. To solidne uzupełnienie uniwersum i gratka dla tych, którzy chcą poznać Abe’a bliżej. Ale jeśli mam wybierać, to jednak chętniej wrócę do BBPO albo Homara.
Komiks ten i inne zobaczysz na moim Instagramie: Lukkegeek