Dama z raciczką to część portugalskiej kultury, legenda ludowa, wywodząca się z tradycji ustnej. Jej wariacje przekazywano sobie od XI w., a Alexandre Herculano (1810-1877), poeta, powieściopisarz i historyk, połączył najważniejsze wątki w jednej wersji, która jest dziś najbardziej znana szerokiej publiczności, i opublikował ją w tomie Legendy i opowieści (pierwsza część tego dzieła ukazała się nakładem wyd. Sagittarius po polsku w przekładzie Barbary Sławomirskiej).
Niniejsza adaptacja komiksowa, zachowująca fantastyczną tematykę oraz główną linię narracyjną oryginału, sprawia, że znana legenda odbywa podróż w czasie, odświeżając opowieść, ale nie gubiąc przy tym kluczowych wątków z wersji upowszechnionej przez Alexandre Herculano. Znajdziemy tu i namiętność, i miłość, i zdradę, i tajemnicę, ale także nielicho się przestraszymy.
Seria: Klasycy literatury portugalskiej w komiksie
Wydano dzięki wsparciu PRR i Next Generation EU
28.04.2026
I
Kolor
Twarda
210x290 mm
56
60,00 zł
9788368259629
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Mateusz Czechowicz:
Choć “Dama z raciczką” (timof) to komiks dość cienki, bo samej historii jest tu tylko na 50 stron, to jest to tomik bardzo ciekawy. Po pierwsze, jest to jakieś spojrzenie w portugalską kulturę. Po drugie, ta historia fajnie pokazuje mentalność chrześcijańskiego średniowiecza. Po trzecie, to po prostu fajna, acz prosta, historia.
Choć opowieść ma wiele elementów uniwersalnych Dla średniowiecznej Europy, to są tu elementy ewidentnie właściwe dla półwyspu Iberijskiego. Historia ta dzieje się ewidentnie sprzed rekonkwisty, kiedy to wypędzono wyznawców Mahometa z ich włości. Stąd jest ważny motyw wymazywanie grzechów przy okazji walk z Maurami. Pojawia się on kilkakrotnie w tle, przypominając, że kilkaset lat muzułmanie byli nieodłączną częścią historii regionu, jeszcze przed ukształtowaniem się Portugalii.
Co do elementów bardziej uniwersalnych dla Europy chrześcijańskiej czy już katolickiej po schizmie. Rola kobiet jest tu praktycznie tylko negatywna. To kobieta zdradza tu męża. To ona zostaje potem potępiona i ma konszachty z diabłem. Również ona jest reprezentantką Belzebuba, sprowadzając kolejnych mężczyzn na manowce. I nie ma się co dziwić, bo w średniowieczu, ale i później, to właśnie kobiety miały zajmować się czarami, pakować, a nawet wiązać się cieleśnie z diabłem. Za co później były np. palone na stosie. Oczywiście, męscy bohaterów nie są w tej historii aniołkami, ale są raczej kuszeni i ściągani do grzechu przez kobiety właśnie. I w dzisiejszych czasach to byłaby sroga mizoginia. Ale nie można takich historii, tak po prostu, oceniać współczesną moralnością. Zawsze trzeba znać kontekst historyczny.
To przeniesienie na komiks ludowej legendy, spisanej w XIX w. wypadło bardzo fajnie. Dostaliśmy około 50 stron dość lekkiej, ślicznie narysowanej i angazujacej historii. Mimo, że dość cienkie, to nie odczułem tu obecności jakiś niedopowiedzeń. Wszystko co trzeba wiedzieć w tej historii jest nam podane. Ale też was ta historia nie zaskoczy jakkolwiek. Od początku jest to dość prosta, przewidywalna opowieść. Inna być jednak nie mogła, w końcu to tylko adaptacja ludowej legendy, która ma setki lat, a bliźniacze motywy przewijały się we wszelakich opowieściach przez setki lat. Dla mnie ta przewidywalność to nie wada w tym wypadku. Do tego podoba mi się ta trochę kronikarska narracja, która tu występuje. Bardzo pasuje właśnie do tego typu historii.
“Dama z raciczką” to zdecydowanie tytuł warty uwagi. Nie tylko dlatego, że się fajnie go czyta. Równie ważne, o ile nie ważniejsze, są w tym tomie konteksty historyczne. Te, które można wyłapać podczas lektury, a także te z dodatków, które opowiadają o autorze adaptowanej, spisane legendy, historii Portugalii czy samej legendzie. Moim zdaniem warto się tym komiksem zainteresować, nawet jeżeli średnio was on wcześniej obchodził.