Początek zupełnie nowej sagi w alternatywnym uniwersum DC, znanym z przebojowej serii gier Warner Bros. Interactive!
Po latach krwawego konfliktu Batman i jego sojusznicy wreszcie pokonali Supermana. Człowiek ze Stali siedzi za kratami, a przyszłość świata leży w rękach Mrocznego Rycerza. Najwyraźniej nie na długo.
Superman nadal ma wielu przyjaciół, którzy nie spoczną, dopóki nie uwolnią swojego przywódcy. Tymczasem zupełnie niespodziewanie na scenę wkracza Ra’s Al-Ghul, który werbuje najniebezpieczniejszych złoczyńców na świecie, by zrealizować swoje plany – i to za wszelką cenę. Czy Bruce Wayne utrzyma kruchy pokój, gdy zetrą się ze sobą starzy przeciwnicy i nowi wrogowie? A może właśnie nadchodzi era niesprawiedliwości?
Przeczytacie o tym w pierwszym tomie „Injustice 2”, stworzonym przez ceniony duet – Toma Taylora („Injustice: Bogowie pośród nas”, „Nightwing”) i Brunona Redondo („Suicide Squad: Zła krew”, „Nightwing”).
Album zawiera materiały opublikowane pierwotnie w amerykańskich zeszytach „Injustice 2” #1–17 i „Injustice 2 Annual” #1.
12.08.2026
I
Kolor
Twarda
170x260 mm
444
199,99 zł
9788328173606
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Injustice 2 Tom1.
Pierwsza seria Injustice, szczególnie na początku, uderzała naprawdę mocno. Czy Tom Taylor utrzyma tę moc w drugiej serii? Na razie jest bez szału 😉
Owszem, dostajemy całkiem przyjemne i dobrze napisane superhero, z fajnie ujętymi bohaterami. Ale Taylor już nie raz udowodnił, że w elseworldy to on potrafi jak mało kto! Tutaj niestety nie poczułem tej nuty geniuszu. Bawiłem się jednak całkiem dobrze.
Superman został pokonany i siedzi uwięziony przez Batmana. W międzyczasie pojawia się inny Gacek z innego uniwersum, który razem z Ra’sem Al-Ghulem planuje istną eko rewolucję. Ich cel? Uwolnić planetę od ludzkości i przywrócić jej naturalne piękno 🙂 No sorki, ale tego to ja nie łykam.
Na szczęście jest tutaj tyle ciekawych wątków, że naprawdę jest w czym wybierać. No, może poza Amandą Waller. Dajcie już kobiecie spokój. Miała swoją Władzę Absolutną i chyba już jej wystarczy 😂
I tak naprawdę narzekam głównie dlatego, że wiem, jak dobrze mogło to wszystko wyglądać. Taylor pokazał już, na co go stać, więc poprzeczka jest zawieszona naprawdę wysoko. Chyba DC trochę za mocno Taylora wszędzie upycha.
Wizualnie jest różnorodnie i na bardzo wysokim poziomie, choć poprzednio było delikatnie lepiej. Szczególnie szkoda mi tych kozackich pancerzy wzorowanych na grze, przydałoby się na nich trochę więcej detali.
Dla fanów DC must read. Dla całej reszty po prostu spoko pozycja, przy której można się dobrze bawić, ale na razie bez tego efektu WOW. Zobaczymy jak będzie dalej.