„Kobieta jako człowiek” to monumentalne dzieło non-fiction, w którym Ulli Lust, uznana austriacka autorka komiksów, bada prehistorię i ukazuje kluczową rolę kobiet w rozwoju ludzkości – ze szczególnym uwzględnieniem sztuki oraz znaczenia empatii dla przetrwania naszego gatunku.
Literatura poświęcona pierwotnym społecznościom zwykle prezentuje mężczyzn jako tych, którzy polują czy tworzą malowidła naskalne. Tymczasem większość wizerunków ludzi, jakie pozostawiła nam epoka lodowcowa, to figurki kobiet. Jak wyglądały społeczności przedstawiające kobiety i ich płeć tak wyraźnie, z dumą i bez wstydu?
Wokół prehistorycznych kobiecych figur odsłania się zapomniany świat, w którym przetrwanie było wspólnym przedsięwzięciem – możliwym tylko dzięki współpracy kobiet, mężczyzn, dzieci, a nawet osób nienormatywnych, pełniących różnorodne i znaczące role.
„Ten fascynujący komiks wciąga czytelnika głęboko w życie społeczne ludzi pierwotnych. Najnowsza wiedza archeologiczna, zestawiona z przykładami etnologicznymi i refleksją nad współczesnością, tworzy tu wybuchową mieszankę do przemyśleń o naszym rozumieniu »kobiecej natury«”.
Christine Neugebauer-Maresch, Instytut Prehistorii i Archeologii Historycznej Uniwersytetu Wiedeńskiego
Tłumaczenie komiksu zostało zrealizowane przy wsparciu Goethe-Institut w ramach programu Litrix.de.
19.09.2026
I
Kolor
Twarda
193x260 mm
256
9788368331837
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Mateusz Czechowicz: Liwia Druzylla, Messalina czy Agrypina Młodsza to trzy bardzo wpływowe kobiety z okresu wczesnego Cesarstwa Rzymskiego. Ta pierwsza to żona Oktawiana Augusta, który korzystał z jej rad podczas swoich rządów, a dwie pozostałe to kolejne żony Klaudiusza, które wywierały bardzo duży wpływ na tego cesarza. To właśnie one pierwsze przychodzą mi na myśl kiedy słyszę czy czytam o wpływie kobiet na dawne dzieje. A wspominam o tym, bo przyszedł czas zmierzyć się z monumentalnym dziełem - KOBIETA JAKO CZŁOWIEK. U ZARANIA DZIEJÓW Ulli Lust. Pozycji, która jest ogromna, potrafi przytłoczyć, ale daje ogrom satysfakcji, kiedy już się przez nią przebrnie.
Na początek warto zaznaczyć jedną, ale istotna rzecz. Nie nazwałbym tego albumu pełnoprawnym komiksem. I moim zdaniem nazywanie go tak jest błędne. Bo żeby coś nim było, to musi być narracja sekwencyjna. Jest to kluczowe, a przy okazji wielu ilustracjach tego zwyczajnie nie ma. Owszem, znajdują się tu duże fragmenty, które są przedstawione poprzez komiks. Jednak są one poprzecinane dużą ilością rysunków i opisów jak w encyklopediach czy podręcznikach.
Muszę powiedzieć, że zarówno opis na stronie wydawcy, jak i sam tytuł, nie oddają sprawiedliwości publikacji Ulli Lust. Nie są one mylące i nie przekłamują, ale skupiają się na tylko na rdzeniu tego co zaserwowała czytelnikowi autorka. Tak rola kobiet jest tu wyeksponowana, ewolucyjne i społeczne znaczenia empatii też są bardzo istotnym elementami, ale jest to dodatkowo obudowane ogromem informacji o różnych kulturach zbieracko-łowieckich, od paleolitu do współczesności. Na przestrzeni ponad 220 stron jest dostarczone tyle informacji, że podczas jednej lektury nie byłem w stanie wszystkiego przyswoić.
Tak po prawdzie, żeby oddać sprawiedliwość tej pozycji, to powinienem przygotować oddzielne omówienia każdego większego fragmentu. Ogrom pracy włożony w KOBIETĘ JAKO CZŁOWIEK jest oczywisty od pierwszych stron. Kiedy na samym początku zdałem sobie sprawę, że już zobaczyłem kilkanaście przypisów postanowiłem sprawdzić jak duża jest bibliografia. Jak się okazało Aneks z przypisami zajmuje ponad 20 stron. Ilość źródeł jest godna podziwu i chylę czoła przed autorką za jej wysiłek. Bardzo żałuję, że nie byłem w stanie dotrzeć na spotkanie z autorką, bo chciałbym posłuchać jak o tworzeniu tego tomu opowiada.
Jeśli do tej pory nie było to jasne, to nie jest typowa lektura na umilenie wieczoru. Ja po skończeniu czułem się jakbym skończył przyspieszoną naukę do semestralnego egzaminu. Czułem też ogromną satysfakcję z rozwinięcia swojej wiedzy o ludziach pierwotnych, ich kulturze czy ewolucyjnych uwarunkowaniach, które sprawiły, że ludzkość mogła się rozwinąć. Ale jak wspomniałem, ten album wymaga więcej niż jednej lektury i to co napisałem radzę traktować bardziej jako wstępne wrażenia, niż pełnoprawną, w pełni ukształtowaną opinię. Zwyczajnie potrzebuję na spokojnie, z przerwami, czytać to rozdział po rozdziale i na bieżąco uporządkowywać przyswojone informacje. I każdemu polecam w ten sposób to czytać. Wtedy myślę, że KOBIETA JAKO CZŁOWIEK. U ZARANIA DZIEJÓW może zostać z odbiorcą na bardzo długo.