Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Pisto 1,5 to taki shorcik dla fanów świata poznanego w pierwszym tomie. Dostajemy tutaj zbiór bardzo krótkich pasków komiksowych/żarcików osadzonych w uniwersum Pisto, więc jeśli ktoś nie czytał podstawowej części, to zdecydowanie lepiej najpierw po nią sięgnąć. Tym bardziej, że pierwszy tom był po prostu całkiem fajny i dobrze wprowadzał w ten cały szalony klimat.
Warto jednak zaznaczyć, że 1,5 nie jest żadną kontynuacją historii. Fabuła praktycznie stoi w miejscu, więc to bardziej bonusowy dodatek niż rozwinięcie wydarzeń. Taki komiks do rozerwania się na chwilę.
Dużo zależy tutaj od poczucia humoru. Mi osobiście nie siadło tak, jakbym chciał. Zdecydowanie bardziej podobały mi się żarty przemycane gdzieś w tle głównej historii pierwszego tomu niż seria krótkich gagów wrzuconych jeden po drugim (choć zdarzyło mi się parsknąć śmiechem). Ale z drugiej strony to właśnie taki typ humoru, który najlepiej sprawdzić samemu, bo jednych będzie bawił, a inni tylko lekko się skrzywią.
Pod względem ilustracji trudno mieć większe zastrzeżenia. Styl jest dokładnie tak samo cartoonowy i szalony jak wcześniej, więc jest oki.
Tomik głównie dla fanów Pisto, którzy chcą jeszcze chwilę posiedzieć w tym świecie. Ja bardziej czekam na pełnoprawną kontynuację.
Komiks ten i setki innych zobaczysz na moim Instagramie: