W linii DC Deluxe przedstawiamy pierwsze wspólne dzieło legendarnych artystów Jepha Loeba i Tima Saleʼa!
Pogromcy Nieznanego to dawni, nieco już zapomniani superbohaterowie, badacze zjawisk paranormalnych. Ace Morgan, Prof Haley, Rocky Davis and Red Ryan w swoim czasie stawiali czoła wielu fantastycznym zagrożeniom. Obecnie są na emeryturze i zajmują się własnymi sprawami. To się jednak zmienia, gdy ich znajdująca się na szczycie góry siedziba wylatuje w powietrze, a czworo bohaterów nagle musi walczyć o życie. Tak zaczyna się najbardziej zuchwała sprawa w ich karierze!
Oryginalną grupę Pogromców Nieznanego stworzyli Jack Kirby i Dick Wood w latach 50. XX wieku. Loeb i Sale wskrzesili tych bohaterów, ukazując ich jako grupę osób w średnim wieku, którzy rozstali się po tragicznym wypadku, a teraz muszą ponownie połączyć się jako drużyna.
Autorzy albumu to uznani artyści komiksowi – scenarzysta Jeph Loeb i rysownik Tim Sale, współtwórcy takich przełomowych dzieł jak „Batman: Długie Halloween”,” Superman na wszystkie pory roku” i „Catwoman: Rzymskie wakacje”.
10.12.2025
I
Kolor
Twarda z obwolutą
170x260 mm
248
129,99 zł
978832817610
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Panowie Loeb i Sale to duet twórczy, który raz za razem dostarcza nam komiksy trudne do zaszufladkowania i nie pozwalające o sobie zapomnieć. I choć na pierwszy rzut oka „Pogromcy…” nie wydają się niczym odkrywczym, to lektura komiksu jest bardzo odświeżająca, gdyż mamy do czynienia z oryginalnym potraktowaniem superbohaterskiego mitu.
Pogromcy nieznanego to niszowa grupa, o której istnieniu wiedzieli dotychczas chyba tylko najbardziej zagorzali fani gatunku i znawcy tematu. Dla całej reszty komiksiarzy, podobnie jak dla mnie, był to twór nie wywołujący nadmiernego zainteresowania. Dopiero kontakt z tym komiksem uświadomił mi, jak bardzo myliłem się w swoim osądzie. Drodzy Państwo, mamy tu do czynienia z bardzo nieszablonowym podejściem do gatunku i uwierzcie mi, błędem byłoby z Waszej strony nie sięgnięcie po ten tytuł.
Wiadomo jak to jest z komiksami superbohaterskimi. Ich kwintesencję stanowi walka, z reguły w celu uchronienia Ziemi przed różnego rodzaju złowieszczymi typami, które chciałyby zawładnąć naszą planetą. Natomiast w „Pogromcach…” walka odbywa się przede wszystkim na innej płaszczyźnie. Tutaj mamy starcie ze swoimi wewnętrznymi demonami, z traumą związaną ze stratą najbliższych. Główni bohaterowie szukają odkupienia, szukają dla siebie nowej drogi, nowych rozwiązań, które pozwolą funkcjonować w odmiennej rzeczywistości. Oczywiście, znamy już takie motywy, nie są one niczym nowym, ale J.Loeb po raz kolejny udowadnia, jak świetnie i oryginalnie potrafi opowiadać.
Jest jeszcze coś, co bardzo mocno uderzyło mnie w tym albumie. To sposób, w jaki wykorzystana została postać Supermana, jak niezmiernie ważny i cenny dla całego gatunku stał się jego, niewielki wydawałoby się, występ. Te kilka kartek poruszyło mnie i zostanie ze mną na długo.
Zdecydowanie polecam ten album wszystkim mającym ochotę na oryginalną trykociarską opowieść. Jeśli szukacie tytułu niejednoznacznego, czegoś z pogranicza mroku „Powrotu Mrocznego Rycerza” i nieoczywistości „Rorka” (!) to wiedzcie, że droga wiedzie tędy. Tutaj zabawa nie jest prosta, a odpowiedzi mało oczywiste.