Gdy legiony zagęszczają szyki, Galia odpowiada partyzantką, dyplomacją i desperacją. Amber staje się posłańcem, jeńcem, sprzymierzeńcem — kimkolwiek trzeba, by utrzymać płomień oporu. Zawierane przy ogniskach przysięgi trwają czasem krócej niż jedna kampania, a błędy mszczą się natychmiast. Drugi integral rozgrywa się na styku wielkiej strategii i intymnych wyborów: porwania i pościgi, przymierza z konieczności, zdrady podszyte strachem. W tle pulsuje twarde historyczne realia: logistyka legionów, rytuały druidów, polityka Rzymu. Każda plansza dokłada ciężar do pytania: ile jeszcze trzeba oddać, by ocalić swoje?
Album sprzedawany wyłącznie w pakiecie tomów 1-3.
28.11.2025
I
Kolor
Twarda
210x297 mm
240
399,00 zł (pakiet 3 tomów)
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Drugi tom serii „Vae Victis” prezentuje czytelnikom kolejne 5 albumów i przyznać trzeba, że ta prezencja nadal jest bardzo atrakcyjna. Biorąc pod uwagę jakość wcześniejszych edycji Studia Lain nie ma tu żadnej niespodzianki. To wydawnictwo oprawą graficzną stoi. Ale akurat w wypadku tego cyklu fabuła też dowozi i zapewnia niezłą rozrywkę, szczególnie dla czytelników spragnionych przygód dla dużych chłopców.
Dla mnie najważniejszą cechą „Vae Victis” wydaje się być bardzo równy poziom poszczególnych albumów. Jeśli tylko przeczytaliście pierwsze 5 części i byliście ukontentowani poziomem zaproponowanej fabuły, projekcją postaci, czy strefą wizualną, to kolejne 5 etapów tej historii pozwoli Wam przebywać nadal w strefie komfortu. Naprawdę nie często zdarza się, żeby na dystansie kolejnych 10 części, pisanych w ciągu kilku lat, udało się tworzyć na tak równym poziomie.
Opowieść toczy się nadal wokół postaci, które zdążyliśmy już poznać wcześniej. Młoda celtka Amber zwana w swojej ojczyźnie Boudiką wciąż jest kobietą nieustraszoną, której urokowi nie można się oprzeć. Juliusz Cezar nadal pragnie jej nieokrzesanej duszy, ale pragnie też chwały dla Rzymu. Pozostaje tylko pytanie, czy bardziej pożąda Brytanii, czy może jednak to Boudika zawładnęła jego rządzami. Sporo jest tu też materiału poświęconego medykowi Milonowi i pozostałym towarzyszom niedoli głównej bohaterki, co wpływa bardzo pozytywnie na opowieść i jej szybkość. Przeskakujemy z miejsca w miejsce, od jednej postaci do drugiej, ale pomimo zmiennego tempa nie tracimy rytmu, nie gubimy wątków. Trzeba przyznać, że scenariusz skonstruowany jest bardzo sprawnie.
Pewnie, że ten komiks nie obył się bez wad. Najważniejszą jest chyba fakt, że jeśli nie byliście do końca przekonani po przeczytaniu pierwszego tomu, to tom drugi nie zmieni waszych odczuć. To wciąż tylko rozrywka, ale za to na klasycznym, europejskim poziomie. Ja raczej skłaniam się w stronę umiarkowanego zachwytu wobec bardzo równej fabularnie i atrakcyjnej wizualnie serii komiksowej spod znaku, parafrazując, przepaski biodrowej i miecza.