Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Każdy naród ma takiego Supermana na jakiego sobie zasłużył! Choć może to kwestia sporna, wokół której mógłby powstać niejeden esej, jestem przekonany, że Wilq to właśnie taki nasz, swojski i przaśny aż do bólu obrońca narodu, z którego żółć wylewa się hektolitrami, co jest też dość charakterystyczne dla naszej nacji.
Trzeci album zbiorczy zawiera kolejne przygody Wilqa, stojącego niestrudzenie na straży opolskiego porządku. Bo przecież dobrze już wiemy, że Opole to jego ojczyzna. A bezczelni wrogowie ciągną do niej tabunami i robią wszystko byle tylko zapanować nad tą metropolią. Ma więc Wilq ciągle pełne ręce superbohaterskiej roboty i nie dziwię się, że permanentnie okazuje, delikatnie rzecz ujmując, irytację.
Lista wrogów, z którymi musi się mierzyć, robi olbrzymie wrażenie, nie tylko na fanach komiksów superbohaterskich. Przecież taki Laptopus i jego tabuny oszalałych laptopów potrafią zawładnąć ludzkimi umysłami. A jeszcze są też złośliwe hordy morderczych gołębi i niemieccy żołnierze wyposażeni w mokre ręczniki. Jakby tego wszystkiego było mało jesteśmy też widzami epickiego pojedynku Wilqa ze skrzydłem okiennym. Tego nie da się „odzobaczyć”!
Niestety ciągła irytacja Wilqa przekłada się na jego język. Powiedzieć, że z ust wylewa mu się rynsztok, to nic nie powiedzieć. Ale jeżeli jesteście w stanie zaakceptować nadmiar niecenzuralnych sformułowań, to jest szansa, że docenicie przenikliwość jego umysłu i celność wyartykułowanych uwag. Musicie przy tym pamiętać, aby nie dzielić się cytatami z Wilqa ze swoimi latoroślami. Taką ścieżkę edukacji zdecydowanie bym odradzał. Jeśli jednak macie sporo dystansu do otaczającej rzeczywistości i trochę już lat na karku, powinniście z Wilqiem bawić się dobrze.
Już kiedyś klasyk powiedział coś ważnego na temat Wilqa. Wybaczcie, ale cytuję z pamięci: „Wilq to superbohater, który odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To idol na miarę naszych możliwości! My tym Wilqiem otwieramy oczy niedowiarkom! Mówimy: to jest nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo!”
A może to nie o Wilqa chodziło?