Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Wojownicze Żółwie Ninja Tom 1: Powrót do Nowego Jorku. Żółwie powracają! Stęskniliśmy się, prawda? Ale nie jest to powrót w stylu wesołej bandy rzucającej żartami w przerwach między kopniakami. To mroczniejsza, cięższa i dużo bardziej emocjonalna odsłona w duchu Ostatniego Ronina.
Po śmierci Splintera drużyna się rozpada. Każdy z żółwi próbuje poradzić sobie z traumą na własny sposób i wychodzi to różnie. Jeden zostaje gwiazdą filmową, drugi ląduje za kratkami, a trzeci… jest dosłownie zwierzyną łowną w krwawych polowaniach. Tymczasem Nowy Jork pogrąża się w chaosie, miastem rządzi Karai, a policję zastępuje Klan Stopy.
Całość od początku emanuje ciężkim klimatem. Bohaterowie są przeorani emocjonalnie, zgaszeni, rozbici. Widać, że lata walki i straty zrobiły swoje. Co gorsza, dawne urazy i duma nie pozwalają im na ponowne zjednoczenie. Czy w ogóle jeszcze potrafią być drużyną? To pytanie ciągle wisi w powietrzu i napędza fabułę.
Przyznam, że ten mroczniejszy ton nie do końca mi leży. Tęsknię trochę za starą ekipą, która potrafiła rozładować każdą sytuację jednym trafnym tekstem. Tutaj też są żarty, ale często kłócą się z przytłaczającą narracją.
Za to wizualnie komiks robi świetne wrażenie. Dostajemy kilka różnych stylów rysunku, ale każdy z nich pasuje do mrocznej atmosfery. Akcja jest dynamiczna, a sceny walki mają świeży, filmowy rytm. Widać, że artyści dokładnie wiedzieli, jaki klimat chcą zbudować i udało im się to w pełni.
Powrót do Nowego Jorku to solidny wstęp do czegoś większego. Nie porwał mnie od razu, ale też nie zawiódł. Historia kończy się w takim momencie, że nie sposób nie czekać na kolejne tomy. Jeśli podobał Wam się Ostatni Ronin, możecie spokojnie dodać do oceny jedno oczko.