Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Co tu ciekawego napisać, skoro po przeczytaniu 5 tomu moje wrażenia są bardzo podobne do tych, jakie towarzyszyły mi podczas obcowania z wcześniejszymi częściami. Bez wątpienia jest to wyjątkowy cykl, do którego będę jeszcze wielokrotnie wracać i grzechem z Waszej strony byłoby zlekceważenie takiego dzieła.
Miyazaki już we wcześniejszych tomach przyzwyczaił nas, że lubi pisać wielowątkowo i bardzo umiejętnie przeplata ze sobą poszczególne historie. Na szczęście nic się w tej materii nie zmieniło. Przyjemne jest poczucie możliwości uczestniczenia w tej wielkiej epopei i zachwycanie się niezwykle sugestywną wizją, jaką kreśli artysta. Choć nie jest wesoło, tutaj świat zmierza w jednym kierunku. Mam oczywiście na myśli świat ludzi, którzy są ukazani jako największy szkodnik, wręcz pasożyt, niszczący wszystko dla własnych partykularnych celów. Skąd my to znamy, prawda? Co ciekawe, fauna i flora krainy, którą stara się uratować za wszelką cenę Nausicaa, zmierza w innym kierunku, mającym przynieść tej krainie prawdziwe odrodzenie. Jestem bardzo ciekawy jaki będzie finał tej historii, ale o jednym jestem przekonany już teraz: będzie epicko!
Wielbicieli efektownej akcji muszę uspokoić, że jest to kolejny tom z mnóstwem potyczek, pościgów, a starcia w powietrzu to prawdziwe mistrzostwo. Na szczęście wszystko jest tu pięknie zbalansowane. Szybkie tempo jednego wątku jest bardzo sprawnie łagodzone kolejnym, który przynosi chwile wytchnienia. A wszystko tylko po to, żeby za kilka stron wrzucić czytelnika w następną pogoń, następne wyzwanie bitewne.
Autorskie epickie fantasy z silnym akcentem ekologicznym – tak, chyba właśnie w taki sposób chciałbym sklasyfikować tę serię. Zdecydowanie jest to rzecz niepowtarzalna, wymagająca dużo uwagi i skupienia, ale dająca za to czytelnikowi mnóstwo satysfakcji.
Jeszcze dwa tomy przede mną, ale mam wrażenie, że najlepiej byłoby przeczytać tę serię w jednym ciągu od początku do końca. Niestety niektóre wątki po dłuższej przerwie potrafią ulecieć z pamięci.