Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Transformers Tom 4: Podbić i Podporządkować.
Czwarty tom serii Transformers to niesamowicie epicki finał, który łączy wszystkie wątki z trzech poprzednich tomów. Mamy tu ogromną rozwałkę między Autobotami a Deceptikonami, ale nie brakuje też chwil wzruszeń, zdrad i pożegnań, które dodają historii odrobinę głębi. Wątki przeplatają się dynamicznie, jest chaos, ale kontrolowany. Naprawdę wszystko tu się ładnie spina. Fani serii znajdą mnóstwo smaczków i nawiązań do klasycznych historii, co jest dużym plusem. Do akcji wkraczają też ludzie, tego brakowało trochę w poprzednich tomach i na to też narzekałem wcześniej. Tutaj wreszcie czuć stawkę!
Wizualnie jest równie widowiskowo jak zawsze. Przyznam, że bałem się zmiany rysownika z uwielbianego przeze mnie DWJ, ale chylę czoła, różnice są praktycznie nie zauważalne, a sceny akcji wyglądają fantastycznie. Choć pierwszy tom nadal robi największe wrażenie, to te wszystkie kawały miażdżonego żelastwa w tym tomie mają prawdziwą masę i ciężar – wygląda to świetnie.
Fani Transformersów dostają tutaj wszystko czego potrzebują! Pięknie to wyszło! Reszta może odjąć od oceny jeden punkcik 🙂
Komiks ten, jak i setki innych zobaczysz na moim Instagramie: Lukkegeek